Spinki, aktówki, bączki dla zagranicznych delegacji

Spinki do koszul wykonane ze srebra i krzemienia pasiastego, skórzane aktówki, drewniane bączki - ręcznie malowane zabawki - to upominki, które podczas polskiej prezydencji będą wręczane zagranicznym delegacjom.

Upominki zostały zaprezentowane w środę na konferencji prasowej przez rzecznika prezydencji Konrada Niklewicza oraz samych projektantów.

Reklama

- Zależało nam na tym, aby wszystko, co pokazuje prezydencja, było od początku do końca zaprojektowane i wykonane w Polsce, z polskich materiałów - powiedział Niklewicz. Istotnym elementem przy projektowaniu upominków było także odwołanie do polskiej tradycji.

Jak mówił, Polska nie chciała robić tak jak obecna prezydencja węgierska, która część swoich upominków zamówiła w firmach produkujących w Chinach.

Spinki do mankietów, których MSZ zamówił 167 par, wykonane są ze srebra oraz charakterystycznego dla Polski krzemienia pasiastego, zwanego "polskim diamentem", który występuje pod Sandomierzem. Pomysłodawczyni spinek Dorota Kempko powiedziała, że projektując te upominki chciała połączyć klasykę oraz tradycję.

Spinki oraz skórzane aktówki zaliczane są do zestawu upominków dla VIP-ów, czyli szefów rządów państw oraz ministrów. Aktówki w kolorach czarnym i naturalnym wykonane są z materiału pochodzącego z Podhala. Projektantka Anna Kuczyńska mówiła, że logo znajdujące się na aktówce inspirowane jest latami 60-tymi. MSZ zamówił 360 takich aktówek.

Innym prezentem mają być drewniane bączki ręcznie malowane w czterech wzorach: kujawskim, kurpiowskim, łowickim i opoczyńskim. Przy produkcji 6 tys. 200 bączków pracowało około 60 osób. Opakowania w kolorze czarnym są wykonane ręcznie. Oprócz dwóch zabawek w opakowaniu będą znajdowały się także pierścienie, dzięki którym zabawkę można postawić np. na półce.

Pomysłodawcy bączków Monika Wilczyńska i Krzysztof Smaga zaznaczyli, że nie chcieli stworzyć projektu nudnego, tylko coś co będzie ciekawe i oryginalne z dozą humoru, oraz jednocześnie nawiązujące do polskiej tradycji.

Na multimedialnej prezentacji zostały pokazane także meble zdobiące wnętrza sal, gdzie podczas polskiej prezydencji będą odbywały się spotkania polityków i urzędników. Specjalnie na tę okazję zaprojektowane zostały dwa rodzaje krzeseł: dla VIP-ów oraz urzędników, interaktywne lampy reagujące na ruch, fotele oraz sofy wykorzystywane w pomieszczeniach, gdzie będzie można odpocząć.

Projektant mebli Tomasz Rygalik tłumaczył, że ideą jego projektu było połączenie materiałów i tworzyw kojarzonych z Polską, czyli drewna bukowego oraz naturalnej wełny, z polską tradycją.

Półroczne polskie przewodnictwo w Radzie UE rozpocznie się 1 lipca.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje