Spór o nagrody w resorcie sprawiedliwości za rządów PO

W czasach rządów koalicji PO-PSL były wypłacane nagrody dla kierownictwa resortu sprawiedliwości, dotyczy to jednego ministra oraz sekretarzy i podsekretarzy stanu - powiedział w piątek PAP wiceszef MS Michał Wójcik. Niech Wójcik pokaże tę listę - zaapelował Marcin Kierwiński (PO).

"W czasach rządów Platformy były wypłacane nagrody, społeczeństwo o tym nie wiedziało. Leży przede mną lista nagrodzonych ministrów w resorcie sprawiedliwości za rządów D. Tuska. P. przewodniczący Schetyna minął się z prawdą w czasie konferencji" - napisał wiceminister Wójcik w piątek na Twitterze.

Reklama

Pytany o sprawę przez PAP zaznaczył, że "szczegółów nie można podawać, dlatego że obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych". "Natomiast słuchałem konferencji pana przewodniczącego Schetyny i jest nieprawdą to, co on mówił. Powiedział on w czasie tej konferencji, że ministrowie w okresie rządów PO-PSL nie brali nagród. To jest nieprawda, ponieważ przeprowadzono kontrolę m.in. w resorcie sprawiedliwości. W latach 2008-2015 nagrody były wypłacane dla kierownictwa resortu sprawiedliwości, tylko że społeczeństwo tego nie widziało" - powiedział.

"Zrobili sobie z tych premii dodatkowe źródło utrzymania"

Wójcik dodał, że "chodzi o przedział kilku lat, kiedy były brane te nagrody" i "dotyczy to jednego ministra oraz sekretarzy i podsekretarzy stanu".

Poseł PO Marcin Kierwiński zaapelował do Wójcika, by pokazał listę, o której napisał na Twitterze. "Minister Wójcik, jeśli ma taką listę, niech ją pokaże. Niech nie zachowuje się jak postać z pewnego filmu: "wiem, ale nie powiem". Jeśli pan minister Wójcik ma taką informację, niech ją przedstawi, a jeśli jej nie przedstawi, to znaczy, że jej po prostu nie ma" - powiedział Kierwiński PAP.

Zapewnił jednocześnie w rozmowie z PAP, że w czasach rządów Platformy ministrowie nie otrzymywali premii. "A ministrowie za rządów PiS zrobili sobie z tych premii dodatkowe źródło utrzymania" - stwierdził. Potwierdził przy tym, że były pojedyncze przypadki premii dla wiceministrów. "Z tego co wiem, były dwa czy trzy takie przypadki, opisywane zresztą przez media, za bardzo konkretne rzeczy" - zaznaczył Kierwiński.

"Nie było za czasów PO-PSL nagród dla ministrów"

O tym, że w czasie rządów PO-PSL nie przyznawano nagród ministrom przekonywał też w piątek lider PO Grzegorz Schetyna. "Nie było za czasów PO-PSL nagród dla ministrów, nagrody płaciliśmy urzędnikom, tak samo jak rząd PiS. Rządowi PiS nie wystarczyło jednak płacenie urzędnikom, płacą także sobie horrendalne pieniądze i za to odpowiedzą politycznie w następnych wyborach" - mówił szef PO.

Schetyna zażądał w piątek pełnej informacji na temat nagród dla ministrów, wiceministrów, wojewodów i wicewojewodów, a także członków ich gabinetów politycznych. Zapowiedział też złożenie projektu ustawy likwidującego gabinety polityczne ministrów i wojewodów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje