Sprawa Alicji Tysiąc nie była w porządku obrad rządu

Rzecznik prasowy wicepremiera Ludwika Dorna, Witold Lisicki podał dziś do wiadomości, że sprawa zaskarżenia do Wielkiej Izby Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu orzeczenia w sprawie Alicji Tysiąc nie była w porządku wtorkowych obrad Rady Ministrów.

Trybunał w Strasburgu uznał w marcu, że Polska naruszyła artykuł 8. Konwencji Praw Człowieka, dotyczący prawa do poszanowania życia prywatnego, odmawiając usunięcia ciąży Alicji Tysiąc. Kobiecie w wyniku donoszenia ciąży i urodzenia dziecka pogorszył się wzrok.

Reklama

- Na propozycję wicepremiera Romana Giertycha wprowadzenia sprawy do porządku obrad, wicepremier Dorn odpowiedział, że zwróci się do premiera Jarosława Kaczyńskiego o powołanie międzyresortowego zespołu, który zbada zasadność takiego postępowania - powiedział Lisicki.

Jak wyjaśnił, stwierdzenie, że "rząd omówił sprawę zaskarżenia" byłoby zasadne, gdyby sprawa była w porządku obrad Rady Ministrów.

We wtorek, podczas briefingu Giertych powiedział, że na posiedzeniu rząd wstępnie omawiał sprawę zaskarżenia orzeczenia Trybunału.

- Zostanie powołany zespół międzyresortowy, który dopracuje kwestie pod kątem prawnym. Czekamy jeszcze na tłumaczenia uzasadnienia wyroku - powiedział wówczas Giertych. Podkreślił, że - jego zdaniem - koniecznie trzeba wyrok Trybunału zaskarżyć. Przypomniał również, że Polska ma na to czas do 20 czerwca. Według Giertycha, są podstawy do uchylenia wyroku.

Zgodnie z orzeczeniem trybunału w Strasburgu Polska ma zapłacić Alicji Tysiąc 25 tys. euro zadośćuczynienia oraz 14 tys. euro za poniesione koszty postępowania. Pieniądze te musiało by wypłacić Ministerstwo Zdrowia.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje