Stefan Niesiołowski o hojności, polemice i platformie

Państwowa Komisja Wyborcza ujawniła, kto wyłożył pieniądze na kampanię poszczególnych kandydatów na prezydenta. Wśród sponsorów Mariana Krzaklewskiego znalazł się Stefan Niesiołowski, poseł AWS - ZChN, znany z wypowiedzi o sojuszu dwóch "porno-grubasów", skierowanej pod adresem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i ministra Ryszarda Kalisza. Słowami Niesiołowskiego zajęła się Komisja Etyki Poselskiej i uznała, że poseł przekroczył granice polemiki poselskiej. Stefan Niesiołowski był gościem kawiarni RMF FM przy Krakowskim Przedmieściu 27.

Reporterzy RMF FM pytali nie tylko o jego hojność, ale też o to, co myśli o nowej platformie politycznej Tusk - Olechowski - Płażyński.

Reklama

Piotr Salak, Konrad Piasecki (RMF FM): Panie pośle, czy powtórzyłby pan dziś to zdanie o "porno-grubasach"?

Stefan Niesiołowski: Już mówiłem na ten temat. Jeśli komisja tak uważa...

RMF FM: Ale nie powtórzyłby pan?

Stefan Niesiołowski: Nie.

RMF FM: Wstydzi się pan troszeczkę?

Stefan Niesiołowski: To może za mocne słowo, ale nie powtórzyłbym. Nie twierdzę, że ja coś tam odwołuje, ale drugi raz bym tego nie powtórzył.

RMF FM: Może chociaż małe "przepraszam"?

Stefan Niesiołowski: Powiedziałem to już Kaliszowi, mówiłem o tym, pisałem o tym. Dawno to zrobiłem. Pytałem pana Kalisza, czy go tym dotknąłem, jeśli tak, to przepraszam. Przyjął to - tak myślę - podał mi rękę. Zamknąłem sprawę.

RMF FM: Nie wstydzi się pan? Nie zapędził się pan wtedy?

Stefan Niesiołowski: Już powiedziałem. Przyjąłem do wiadomości stanowisko komisji etyki poselskiej.

RMF FM: Pan zdaje sobie sprawę, że tego typu słowa powodują, że pańscy partyjni koledzy mówią "głupie oświadczenia wypowiadane tonem nawiedzonego neofity słusznie zyskały miano jednego z czołowych oszołomów"? Tak kiedyś pisał o panu Marian Piłka.

Stefan Niesiołowski: Przepraszam pana bardzo, ale Marian Piłka tego nie pisał.

RMF FM: Kiedyś, dawno - nie w tym kontekście.

Stefan Niesiołowski: Dawno. Też to odwołał, pięć razy mnie przepraszał.

RMF FM: Jest pan jednak jakby odpowiedzialny za wprowadzenie tego typu języka, panie pośle.

Stefan Niesiołowski: Język debaty politycznej w Polsce jest znacznie łagodniejszy. Czy mam panu cytować, jakim językiem mówi Bush, Gore, Chirac, jakim językiem mówią politycy na Zachodzie?

RMF FM: Czy musimy czerpać z gorszych wzorów?

Stefan Niesiołowski: To nie są wzory. Są politycy, którzy mówią w sposób bardziej wyraźny, ostry. Są tacy, którzy tak nie mówią. Jeśli komisja uważa - jeszcze raz powtarzam, że to jest przekroczenie - to przyjmuję jej stanowisko. Nie bardzo wiem, co panowie chcą uzyskać. Więcej tak nie powiem o panu prezydencie i o panu Kaliszu.

RMF FM: Ma pan cięty język, a czy ma pan głowę do interesów?

Stefan Niesiołowski: Raczej nie.

RMF FM: To w takim razie wszystko jest jasne. Te dziesięć tysięcy złotych wydane na kampanię prezydencką Mariana Krzaklewskiego, to były pieniądze wyrzucone w błoto.

Stefan Niesiołowski: To nie była inwestycja. To było przekazanie pieniędzy na różne cele społeczne, charytatywne. Wysyłam bardzo dużo pieniędzy na cele społeczne i charytatywne. Nie robię inwestycji. To jest cel ważny, wyjątkowy - kampania prezydencka.

RMF FM: Ale to taka inwestycja w przyszłość, dla dobra Polski.

Stefan Niesiołowski: W tym sensie tak, ale nie ekonomiczna. To nie jest inwestycja w takim rozumieniu, że trzeba mieć głowę do interesów - tylko wydałem te pieniądze dla Polski. To się zgadza.

RMF FM: Myśli pan, że to były dobrze wydane pieniądze?

Stefan Niesiołowski: Tak, zgadza się.

RMF FM: Nawet jak pan widzi efekty?

Stefan Niesiołowski: Być może te pieniądze spowodowały, że ilość głosów, które padły na Mariana Krzaklewskiego, była większa. Ile? To trudno powiedzieć. W każdym razie z całą pewnością nie żałuję.

RMF FM: Dziesięć tysięcy złotych dał pan Marianowi Krzaklewskiemu, a ile dał pan na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?

Stefan Niesiołowski: Tego nie będę mówił, wybaczą panowie. Natomiast to nie były pieniądze dane Marianowi Krzaklewskiemu, ale dane na kampanię Mariana Krzaklewskiego. To nie do końca jest to samo.

RMF FM: Dlaczego nie chce pan powiedzieć, ile dał pan na WOŚP?

Stefan Niesiołowski: Bo musiałbym wtedy powiedzieć, ile dałem na misje na Wschodzie, na misje gdzieś indziej, ile dałem na kościoły.

RMF FM: Więcej niż na kampanię Krzaklewskiego?

Stefan Niesiołowski: Na pewno więcej.

RMF FM: Czy mówił pan o tym żonie? Bo w sejmowych kuluarach jest taka pewna nerwowość po opublikowaniu tej listy. Niektórzy posłowie się wstydzą; mówią, że żona nic nie wiedziała. Pan powiedział?

Stefan Niesiołowski: Oczywiście. To jakiś absurd, nie wiem jak w niektórych gospodarstwach jest...

RMF FM: Czy pańska żona nie miała pretensji?

Stefan Niesiołowski: Nie.

RMF FM: Z jakich pieniędzy było te dziesięć tysięcy? Czy to było z pańskiej diety poselskiej?

Stefan Niesiołowski: Łącznie z moich pieniędzy, nie tylko z diety - po prostu z mojego konta.

RMF FM: Mówi pan, że to była inwestycja dla Polski, ale jeśli chodzi o pana przeszłość polityczną to nie za bardzo się to opłacało. Nie jest pan nawet w Radzie Politycznej AWS-u.

Stefan Niesiołowski: To nie miało żadnego znaczenia. Jestem we władzach ZChN-u.

RMF FM: Ale chyba liczył pan na hojność?

Stefan Niesiołowski: Ale nie Marian Krzaklewski wybierał radę, tylko władze ZChN-u wybierały. To pytanie do tych, którzy wybierali. To zarząd ZChN. Ja jestem we władzach ZChN. Myśmy, jak dotąd, nie zastosowali w ZChN-ie wariantu Unii Wolności.

RMF FM: A miałby pan ochotę?

Stefan Niesiołowski: To nie do mnie pytanie.

RMF FM: To przegrani wyszli z Unii Wolności, pan przegrywa teraz w ZChN-ie.

Stefan Niesiołowski: Tak jeszcze nie można powiedzieć. Jestem we władzach ZChN-u. To nie jest tak w ZChN-ie, że ta grupa, która wygrała, wycięła przegranych, czyli tę grupę, z którą ja byłem związany. Gdyby tak było, że tak się będzie działo w ZChN-ie jak Unii, to konsekwencje mogą być różne. Natomiast takie działanie z Radą Krajową AWS-u jest oczywiście działaniem, które w jakiś tam sposób jest podobne. To, co zrobiono w Unii to było coś więcej: w stuosobowej Radzie nie znalazł się nikt ze zwolenników Tuska. We władzach ZChN-u są ludzie związani z Marianem Piłką, do których ja należę. Ale jeżeli scenariusz będzie się tak rozwijał jak głosowanie do rady AWS-u, to oczywiście różne mogą być działania.

RMF FM: Czy tęskni pan już za marszałkiem Płażyńskim?

Stefan Niesiołowski: Nie tęskniłem i nie tęsknię.

RMF FM: Czy powinien być dalej marszałkiem?

Stefan Niesiołowski: Nie wiem, czy w tym momencie warto na ten temat odpowiadać. Myślę, że przede wszystkim sam powinien ustąpić. Jest taka zasada: skąd wziąłeś, tam oddaj.

RMF FM: On już mówił, że nie ustąpi.

Stefan Niesiołowski: To nie ode mnie zależy. Jeszcze raz mówię: powinien ustąpić. Panowie pytacie czy Sejm powinien go odwołać?

RMF FM: Czy AWS zgłosi taki pomysł?

Stefan Niesiołowski: Dziś nie potrafię na to odpowiedzieć.

RMF FM: A chciałby pan?

Stefan Niesiołowski: To jest operacja kosztowna i trzeba się nad nią zastanowić. Będzie spektakl, że komuniści znowu będą brawo bić. Wrogiem moim nie jest marszałek Płażyński, tylko SLD i postkomuniści. Nie możemy się zajmować głównie walką między sobą. Wrogów mamy gdzieś indziej: SLD i postkomuniści. Nie można stracić tego z pola widzenia.

RMF FM: Czy przyłożyłby się pan do takiej akcji politycznej odwołania z funkcji marszałka Macieja Płażyńskiego?

Stefan Niesiołowski: Dziś na to nie potrafię odpowiedzieć, ale bardzo starannie bym to rozważał. Może to być akcja kosztowna, która wiele będzie kosztować jej organizatorów. Najlepiej byłoby gdyby marszałek sam ustąpił.

RMF FM: Czy Platforma XXI to będzie przyszły sojusznik AWS-u czy też będzie to taka część rodziny prawicy, do której nie będzie wypadało się przyznać?

Stefan Niesiołowski: Panowie pytają mnie o pewną futurologię. Nie potrafię na to odpowiedzieć. Jest takie piękne powiedzenie w ewangelii: "Po owocach poznacie ich".

RMF FM: Ale jako polityk powinien mieć pan pewną wizję na przyszłość.

Stefan Niesiołowski: Mam pewną wizję. Nie przyłączę się i nie wstąpię na platformę. Od czasów autostopu, którym jeździłem, nie lubię platform. Na platformę nie wsiądę. To jest pewna moja wizja. Panowie mnie pytają o przyszłość platformy samej - tego nikt nie wie.

RMF FM: A jeśli mówimy o owocach. To czy nie boi się pan, że Platforma XXI zwycięży w tych wyborach, albo jej wynik będzie lepszy od wyniku AWS-u?

Stefan Niesiołowski: Nie sądzę, żeby to było możliwe, z wielu powodów. Jeśli tam jest Olechowski, człowiek, który nic nie zbudował, ale wszystko za co się zabrał to zniszczył; jeśli tam jest Płażyński, skrajnie nielojalny, to co zaprezentował czyli najpierw reformował AWS, a potem gdy jeszcze atrament nie wysechł na podpisie a on powiedział, że tego podpisu nie ratyfikuje i wystąpił z tej formacji, to wszystko nie wróży niczego dobrego. Ci dwaj ludzie - co do Tuska, to jest to zupełnie inna klasa - myślę, że niczego dobrego nie są w stanie zbudować. Po za tym jest bardzo wiele powodów, dla których rozwój tej inicjatywy będzie ograniczony. Może być też tak, że ona pewną popularność społeczną zdobędzie, ale nie ma mowy o tym by w wyborach przeskoczyła AWS. Oni kandydują jednak o dość ograniczony, liberalny elektorat.

RMF FM: Mówił pan, że Olechowski nic nie osiągnął, ale przecież w wyborach prezydenckich osiągnął taki wynik, o którym pański kandydat mógł tylko pomarzyć.

Stefan Niesiołowski: Jak to? Jeden procent więcej. O czym pan mówi?

RMF FM: Ale był drugi w wyborach.

Stefan Niesiołowski: Był forsowany przez media. Krzaklewski był od czterech lat niszczony w mediach, atakowany wściekle. Olechowski - pupil mediów - dostaje jeden procent więcej. Panowie, o czym wy mówicie?

RMF FM: Może jest po prostu lepszy.

Stefan Niesiołowski: Od kogo?

RMF FM: Od Mariana Krzaklewskiego.

Stefan Niesiołowski: Na pewno gorszy. Pod każdym względem. A poza tym jeszcze jedno: wszedł w lukę pozostawioną przez Balcerowicza. To był po prostu błąd Balcerowicza, kreacja Balcerowicza. Gdyby Unia wystawiła kandydata, to nie byłoby Olechowskiego. Unia teraz łyka tą żabę, którą sama wyhodowała.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje