Stołek i pieniądze za śmierć Rumuna w areszcie

Nowy szef rumuńskiego resortu spraw zagranicznych odwołał z placówki w Warszawie konsula, a ambasadora ukarał finansowo w związku ze zgonem Rumuna Claudiu Crulica w krakowskim szpitalu.

"Podczas śledztwa stwierdzono nieprawidłowości polegające na braku pomocy konsularnej. Nie zarejestrowano listów poleconych wysłanych przez Crulica z więzienia z prośbą o pomoc" - głosi komunikat ministerstwa.

Reklama

Minister Lazar Comanescu odwołał konsula Ioana Predę za "nieudzielenie pomocy konsularnej", a ambasadorowi Gabrielowi Bartasowi obniżył o 10 procent pensję w ciągu trzech miesięcy.

33-letni Crulic, aresztowany i oskarżony o kradzież portfela i 22 tys. zł z konta bankowego, odmówił w krakowskim areszcie przyjmowania jedzenia i zmarł w styczniu w szpitalu z powodu wygłodzenia.

Twierdząc, że jest niewinny, wielokrotnie zwracał się pisemnie do konsulatu Rumunii.

W związku z tą sprawą 11 kwietnia do dymisji podał się dotychczasowy minister spraw zagranicznych Adrian Cioroianu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: stołek | śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama