Świąteczne orędzie prymasa

O jedność wszystkich rodaków, zarówno tych, którzy są w kraju, jak i tych, którzy wyemigrowali z niego za pracą - zaapelował prymas Polski kardynał Józef Glemp w wieczór wigilijny w orędziu telewizyjnym do Polaków na Boże Narodzenie i Nowy Rok.

Prymas przypomniał 25. rocznicę wprowadzenia w Polsce w 1981 roku stanu wojennego, kiedy to przeżywaliśmy trudne chwile. - Dzieci i młodsi nie pamiętają okresu stanu wojennego, ale ludziom doświadczonym głęboko zapadł w pamięci, ponieważ towarzyszyły mu cierpienia i lęki. Pozostała po nim wielka nauka - jedność. My w tej jedności byliśmy zwarci i dlatego potrafiliśmy łatwiej go przeżyć - mówił kardynał Glemp.

Reklama

Podkreślił, że musimy także w zwykłej pracy starać się o tę jedność. - Niech wszystkich ogarnia wspólne dobro: Ojczyzna i Kościół, który wszystkim błogosławi - apelował prymas.

Nawiązując do programu roku duszpasterskiego w Kościele: "Przyjrzyjcie się powołaniu waszemu", prymas podkreślił, że każdy z nas ma jakieś zadanie do wypełnienia w swoim życiu.

- I teraz, żeby je wypełnić wspominamy naszą przeszłość, zwłaszcza ostatni rok. Ja z tego ostatniego roku, który się kończy, chciałbym przypomnieć to wydarzenie, które dla Kościoła było bardzo ważne, to jest pielgrzymkę Benedykta XVI do Polski. Nowy papież kontynuuje to, co czynił poprzednik Jan Paweł II - nasz kochany papież, który uśmiechał się do nas, śpiewał razem z nami, który mówił tak jak my, który wszystko rozumiał. Ale nam powiedział: "Musicie poprosić Ducha Świętego, żeby zmienił oblicze ziemi". To oblicze ziemi, to nie tylko lasy, pola i ulice, tylko my sami - nasza dusza, nasze wnętrze - powiedział prymas.

Kardynał Glemp życzył jednocześnie wszystkim rodakom dużo radości. - Naszymi życzeniami obejmujemy wszystkich rodaków w kraju i poza jego granicami. Życzenia na Boże Narodzenie są szczególnie żywe, bo święta Bożego Narodzenia, to wielka radość dla świata. I my potrafimy je przeżywać, zwłaszcza patrząc na żłóbek i śpiewając kolędy, które opowiadają o narodzeniu Chrystusa - mówił prymas.

Na postawione przez siebie pytanie, czego mamy sobie życzyć, prymas odpowiedział, żeby wszystko się udało. - Ja to tak często porównuję do sportowca, który jest na stadionie i ma biegnąć, to on stara się tak dobrze wystartować, żeby osiągnąć dobry wynik. I my też mamy się tak przygotować w starym roku, żeby nowy osiągnął dobre wyniki naszego życia. A więc, czy to dziecko, które jest w rodzinie, czy w szkole, które zdobywa coraz więcej wiedzy, czy człowiek w pracy, czy człowiek w różnych dziedzinach swojego zawodu. My wszyscy musimy odpowiedzieć na to nasze powołanie, jakie mamy do wypełnienia - podkreślił prymas.

Prymas wezwał, aby to życzenie było przesłaniem dla wszystkich naszych braci w kraju i za granicą.

Zobacz nasz świąteczny raport: "Hej kolęda, kolęda..."

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy