Święczkowski w RMF FM: Nie ma świętych krów. Każdy może trafić do więzienia

"Wyobrażam sobie, że w Polsce nie ma świętych krów, każdy może trafić do więzienia, jeśli popełni przestępstwo” – stwierdził Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski w RMF FM pytany o możliwość skazania byłych prokuratorów zajmującymi się sprawami reprywatyzacji w Warszawie. Brak reakcji śledczych w tej kwestii określił mianem „rzeczy niebywałej i niespotykanej”.

Krzysztof Ziemiec: Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski jest naszym gościem, witam, dzień dobry panie prokuratorze.

Reklama

Bogdan Święczkowski: - Serdecznie witam państwa.

Po co komisja weryfikacyjna, proszę powiedzieć szczerze naszym słuchaczom, do zbadania sprawy reprywatyzacji w Warszawie, skoro wydaje się, że prokuratura dziś ma wystarczająco dużo narzędzi, by tę sprawę zbadać samodzielnie?

- To są dwa różne aspekty tej sprawy. Jeżeli chodzi o projekt komisji weryfikacyjnej co do nieruchomości warszawskich, to jest projekt Ministerstwa Sprawiedliwości. Jak wiecie państwo, prokuratura krajowa nie jest częścią Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym zakresie działań nie podejmuje. Natomiast to jest ciekawa, ważna i istotna inicjatywa, albowiem dotyczy etapu postępowań administracyjnych, dotyczy problemu rozwiązania problemu związanego z dziwnymi, podejrzanymi czy nawet przestępczymi decyzjami o zwrocie nieruchomości. Ten problem musi być rozstrzygnięty na etapie postępowania administracyjnego, nie na etapie postępowania karnego. Zadaniem prokuratury jest ustalić winnych ewentualnych przestępstw i doprowadzić do skutecznego skazania przed sądem. Natomiast etap administracyjny, odzyskiwania nieruchomości, nakładania różnego rodzaju kar czy rekompensat, to jest etap postępowania administracyjnego. Ta komisja przecież będzie się zajmowała właśnie tymi sprawami. Proszę pamiętać, że zgodnie z tym projektem, który został przedstawiony, będzie przysługiwała droga odwoławcza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zatem ta komisja będzie działać w reżimie postępowania administracyjnego. Te decyzje, które będą jawnie zapadać, będą bardzo dużym także wspomożeniem dla działań prokuratury.

Tylko, że opozycja boi się, że to może być trybunał ludowy. Pan mówi o tych odwołaniach, ale opozycja w to nie do końca wierzy i mówi, że to będzie komisja, która będzie tylko i wyłącznie likwidowała stare wyroki, czyli de facto wyjdzie na to, że prawo działa wstecz, a nie powinno tak być.

- Ale komisja nie będzie się zajmowała ocenianiem jakichkolwiek wyroków. Komisja będzie poddawała ocenie decyzje administracyjne, a nie wyroki żadnych sądów. Poza tym ja nie odnoszę się do wypowiedzi polityków czy opozycji, bo nie jestem politykiem. Jestem Prokuratorem Krajowym, stoję na straży praworządności i uważam, że w tym zakresie ta komisja tej praworządności nie narusza, a wręcz wzmocni państwo prawa, bo umożliwi skuteczne rozstrzygnięcie wielu problemów i wzruszenie decyzji albo podjętych niezgodnie z prawem, albo podjętych z naruszeniem rażącym prawa.

To inaczej spytam. Część karnistów, część profesorów prawa mówi, że taka komisja bez zachowania porządku konstytucyjnego, czyli właśnie bez kontroli sądu, może być trudna do zaakceptowania.

- Przecież panie redaktorze powiedziałem, że zgodnie z projektem będzie kontrola sądu, bo będzie odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później możliwość odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Bawi mnie to i troszeczkę i śmieszy, że wypowiadają się na ten temat karniści, bo powtarzam: Ta komisja ma działać na podstawie przepisów postępowania administracyjnego. To nie ma związku z postępowaniem karnym.

A co z tymi sprawami, które prokuratura wznowiła? Jest ich około 30?

- To jest 28 postępowań. W tej chwili zostały podjęte decyzje o wszczęciu postępowań na nowo tych śledztw, podjęciu na nowo śledztw, wszczęciu śledztw, bo proszę pamiętać, część z tych postępowań to były postępowania sprawdzające, gdzie nie wykonano żadnych czynności, żadnych czynności śledczych i odmówiono wszczęcia śledztwa. Tak na przykład w sprawie tych 10 tomów materiałów materialnych, które zostały przekazane przez służby specjalne, to były materiały wprost wskazujące na to, iż działa zorganizowana grupa przestępcza w tym zakresie i prokurator bez przeprowadzenia jakichkolwiek czynności weryfikacyjnych odmówił wszczęcia w tej sprawie śledztwa. To rzecz niebywała, niespotykana i w związku z tym na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry zostało wszczęte w tym zakresie śledztwo dotyczące zaniechań przez prokuratorów. Także prokuratorów prokuratury generalnej.

Czy takie działania prokuratury, prokuratorów, o których mówimy, nie są wystarczające? Trzeba tę komisję weryfikacyjną powołać, żeby wyjaśnić doszczętnie całą sprawę?

- Panie redaktorze, powtarzam, to są dwa rożne zarysy działania, dwa różne kierunki, jak najbardziej zasadne. Jeden kierunek - postępowanie administracyjne, kontrola w tym zakresie decyzji administracyjnych. Drugi kierunek, to jest ustalenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa, kto to przestępstwo popełnił i później doprowadzenie do skutecznego skazania tych osób, w moim przekonaniu do surowego ukarania tych osób, za czyny przestępcze, jeżeli takie miały miejsce. I to ma wykazać postępowanie karne. A postępowanie administracyjne i działanie komisji ma doprowadzić do wzruszenia decyzji o zwrocie, nielegalnym, tychże nieruchomości.

Pan powiedział surowego, znaczy jakiego? Łącznie z karą więzienia na przykład?

- O tym będzie orzekał niezawisły sąd. Jeżeli to będą wyłudzenia na przykład wielomilionowych nieruchomości, wartości przekraczających często kilkadziesiąt milionów złotych, to zapewne prokurator będzie wnioskował wymierzenie bardzo surowej kary pozbawienia wolności, a orzeknie o tym niezawisły sąd, który zdecyduje o tym, czy dana osoba powinna tę karę ponieść, czy nie.

Wyobraża pan sobie byłych prokuratorów, którzy trafiają za takie rzeczy do więzienia? Będzie w środowisku wielki szum zaraz.

- Ja sobie wyobrażam, że w Polsce nie ma świętych krów i każdy obywatel, zarówno polityk, zarówno prokurator, sędzia, może trafić do więzienia, jeżeli dopuścił się poważnego przestępstwa karnego i sąd niezawisłym wyrokiem orzekł taką karę wobec niego.

A jak długo taka komisja może pracować? Bo jeśli dobrze liczę, to takich spraw w Warszawie od tych lat dwudziestu kilku, mówię o reprywatyzacjach, jest około 4000. To może zająć wiele, wiele lat.

- Zależy jak ta komisja będzie działać, jakimi sprawami się będzie zajmować. Jak rozumiem, będzie się zajmować tylko tymi decyzjami reprywatyzacyjnymi, które budzą wątpliwości, co do których pojawiają się zarzuty, że zostały wydane z naruszeniem prawa lub w wyniku przestępstwa. Więc nie sądzę, że wszystkie decyzje dotyczące zwrotu nieruchomości były decyzjami nieprawidłowymi czy popełnionymi w wyniku przestępstwa. Komisja musi także rozstrzygnąć, musi także rozstrzygnąć prokuratura jeżeli chodzi o tą sferę karną.

A dla pana to ma znaczenie, czy ten projekt komisji weryfikacyjnej to będzie projekt rządowy czy sejmowy? Czy to nie ma znaczenia z punktu widzenia prokuratury?

- Z punktu widzenia prokuratury to jest władza ustawodawcza. Jeżeli polski parlament uchwali taką ustawę, dla prokuratury to są wiążące przepisy prawa.

A może dobrze byłoby, żeby taka komisja zajęła się nie tylko Warszawą, ale też innymi miastami? Dochodziło do podobnych spraw choćby w Krakowie czy Łodzi. Pewnie w innych miastach również.

- To jest kwestia parlamentu RP. Jak rozumiem, będzie na pewno burzliwa dyskusja na temat konkretnych zapisów tejże ustawy.

Panie prokuratorze, czy prokuratura sprawdzi przyczynę zerwania umów z Airbus Helicopters w sprawie kontraktu na Caracale? Platforma domaga się tego od prokuratury twierdząc, że mogło dojść do przestępstwa w tej sprawie.

- Prokuratura zajmie się całym procesem zakupu helikopterów typu Caracal, czyli tym całym procesem negocjacji zakupu tychże helikopterów, z podpisaniem kontraktu, a następnie odstąpieniem strony francuskiej od zobowiązań offsetowych. Zatem prokuratura całościowo zajmie się wyjaśnieniem tej sprawy od początku działań podjętych kilka lat temu, aż do chwili obecnej.

A kiedy? Bo z tego, co mówił minister Macierewicz, najpierw te dokumenty trafią do CBA, ale też trafią...

- Jeżeli zawiadomienie trafia do CBA, to i tak CBA musi to zawiadomienie przekazać do prokuratury, bo to prokurator prowadzi lub nadzoruje postępowanie przygotowawcze. Zatem te dwa zawiadomienia zostaną najprawdopodobniej rozpoznane w toku jednego śledztwa.

Spodziewa się pan, że mogło tam dojść do przestępstwa?

- Powiem tak, że nie wiem, jakie są materiały dowodowe. Natomiast jeżeli chodzi o moją opinię, od początku do końca ten proces wyboru tego helikoptera był dla mnie nie do końca zrozumiały.

A nawet jeśli był to taki deal polityczny, w sensie polityki, o którym niektórzy mówią, choćby prezydent Kwaśniewski powiedział tak, że to było tak, że Francja straciła Mistrale, dlatego myśmy kupili Caracale, coś, co globalnie być może wszystkim nam w Europie się opłacało.

- Najważniejszy jest interes Rzeczpospolitej i bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne Rzeczpospolitej. I pod kątem tym, i pod kątem przepisów prawa karnego będziemy badać tę sprawę. Prokurator Krajowy nie chce i nie może wypowiadać się na temat otoczki medialno-politycznej, dyplomatycznej tychże spraw. Dla nas ważne i istotne są przepisy prawa karnego oraz interes i bezpieczeństwo Rzeczpospolitej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje