​Szczerski: Na forum ONZ Polska musi mówić o imperialnej polityce Rosji

"Imperialna agresja łamiąca podstawowe zasady prawa międzynarodowego czy budowanie przez Rosjan ofensywnego arsenału militarnego w obwodzie kaliningradzkim to kwestie, o których Polska jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ musi mówić" - powiedział w sobotę prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Szczerski był pytany w sobotę przez dziennikarzy, jakie wyzwania będą stały przed Polską jako członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych wybrało w piątek Polskę na niestałego członka Rady na lata 2018-19. Nasz kraj był jedynym kandydatem z grupy państw Europy Wschodniej, ubiegającym się o to miejsce.

Reklama

Minister wskazał, że dwa istotne zjawiska w naszym regionie to imperialna polityka Moskwy, a także budowa ofensywnego arsenału militarnego m.in. w obwodzie kaliningradzkim.

"Po pierwsze mamy właśnie do czynienia z sytuacją, w której konfrontuje się suwerenność, niepodległość państw z imperialną agresją (...), łamiąc podstawowe zasady prawa międzynarodowego, np. integralność terytorialną państw. Mamy do czynienia z regionem, w którym dokonuje się dzisiaj agresja imperialna, łamiąca prawo międzynarodowe. (...) Musimy jako rzecznik tego regionu o tym mówić" - wskazał Szczerski.

Dodał, że drugą kwestią jest stworzenie "pewnego napięcia w sferze bezpieczeństwa" poprzez budowanie "zdolności ofensywnych w regionie poprzez Federację Rosyjską w Kaliningradzie, na Krymie, co zaburza równowagę bezpieczeństwa w naszym regionie".

Minister podkreślił, że Sojusz Północnoatlantycki buduje w regionie Europy Wschodniej "wyłącznie zdolności obronne". "Po drugiej stronie mamy do czynienia z budowaniem środków arsenału wojskowego ofensywnego. I o tym też musimy mówić, bo to jest duże zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa" - zwrócił uwagę.

Szczerski odniósł się również do piątkowego wyniku głosowania - 190 głosów "za". Ujawnił, że przed głosowaniem Polska miała "oficjalne poparcie ze strony 156 państw".

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych wybrało w piątek, w tajnym głosowaniu Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-19. Polska była jedynym kandydatem z grupy państw Europy Wschodniej (EEG), ubiegającym się o to miejsce.

Szczerski, był pytany w radiowej Trójce, o to, czy członkostwo Polski RB ONZ stwarza szanse na wzrost prestiżu Polski na arenie międzynarodowej. Prezydencki minister podkreślił, że wynik piątkowego głosowania to efekt zabiegów dyplomatycznych rządu i prezydenta. "To pokazuje, że jeśli mamy jakiś jasny, konkretny cel do osiągnięcia, i użyjemy do tego aparatu dyplomatycznego Polski, wspólnych działań prezydenta i rządu, to ten cel jesteśmy w stanie osiągnąć" - mówił. Dodał, że było to "ćwiczenie z globalnej dyplomacji".

Szczerski podkreślił, że w RB ONZ Polska będzie głosem całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. "Będzie mogła mówić o problemach bezpieczeństwa w tej części świata" - zaznaczył. Dodał, że to drugi, obok obecności wojsk NATO w Polsce, instrument w polityce międzynarodowej, jaki Polska zbudowała w ostatnich latach.

Przypomniał też, że do Polski zostały przesłane komunikaty z Rosji i Stanów Zjednoczonych. "W pierwszych godzinach po ogłoszeniu wyników przyszły dwa komunikaty; z Waszyngtonu i z Moskwy o tym, że chcą bardzo szybko nawiać kontakt w sprawie przyszłej polityki w Radzie Bezpieczeństwa" - powiedział.

Prezydencki minister podkreślił, że na czas kadencji Polski w Radzie, nasza placówka dyplomatyczna przy ONZ "będzie istotnie zwiększona kadrowo".

Dopytywany, czy minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski może zostać ambasadorem Polski przy ONZ, odparł: "Przede wszystkim chce ministrowi Waszczykowskiemu pogratulować (...) Dajmy mu dzisiaj moment satysfakcji. Za ciężką pracę należy się każdemu pochwała". 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje