​Szef gabinetu politycznego Macierewicza witany z honorami. W sieci zawrzało

"Czołem panie ministrze" - wybrzmiało żołnierskie hasło podczas obchodów uroczystości Święta Wojska Polskiego połączonych z obchodami 96. rocznicy Bitwy pod Sarnową Górą. W taki sposób żołnierze oddali honory 25-letniemu rzecznikowi MON i szefowi gabinetu politycznego ministra Macierewicza, Bartłomiejowi Misiewiczowi. Czy słusznie?

Jak podaje Ministerstwo Obrony Narodowej, Bartłomiej Misiewicz pojawił się na uroczystościach w Sarnowej Górze "w imieniu ministra obrony narodowej, swoim własnym oraz całego Wojska Polskiego".

Reklama

Po uroczystościach zawrzało w sieci. Pojawiło się bowiem nagranie wideo, na którym żołnierze witają rzecznika MON z honorami, używając powitania "czołem panie ministrze".

Użytkownicy szybko zareagowali, oburzeni oddawaniem honoru osobie, która nie pełni żadnej funkcji zwierzchniej nad żołnierzami Wojska Polskiego.

Do sprawy odniósł się sam bohater filmu. Jak napisał na Twitterze, "osoby z kierownictwa MON reprezentując ministra na oficjalnych uroczystościach mają obowiązek przywitania ze sztandarem i żołnierzami".

Użytkownicy Twittera jednak niechętnie podeszli do wyjaśnień rzecznika MON i kolejny raz skrytykowali sytuację uwiecznioną na filmie: 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy