Szef MSWiA: Polska nie ugnie się pod naciskami KE

Relokacja nie jest rozwiązaniem kryzysu uchodźczego w Europie; Polska nie ugnie się pod naciskami KE - powiedział we wtorek w Polsat News szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

"Twierdzenie, że systemy relokacji uzdrowią ten problem, jest fałszywe, jest kłamstwem. Jeżeli Komisja Europejska mówi o tym, że będzie stosować relokację, to zachęca kolejne fale migracji do Europy i jeszcze gorzej, bo daje szansę zarabiania na handlu ludźmi przestępcom" - ocenił Błaszczak, pytany o zapowiedź rozpoczęcia przez Komisję Europejską procedury o naruszenie unijnego prawa m. in. wobec Polski w razie nieprzystąpienia do relokacji uchodźców.

Reklama

Zdaniem Błaszczaka "polityka Unii Europejskiej jest szkodliwa, jest samobójcza, jeżeli chodzi o otwieranie granic".

"Stanowisko polskiego rządu jest konsekwentne, w przeciwnym razie przenieślibyśmy do Polski, tak jak próbował to zrobić rząd koalicji PO-PSL, te problemy, które są na zachodzie Europy" - mówił Błaszczak. Dodał, że "gdyby PiS nie wygrało wyborów, to już dziś mielibyśmy tysiące uchodźców muzułmańskich, którzy by tworzyli swoje wspólnoty".

Pytany, jak postępować wobec uchodźców, minister powtórzył, że "trzeba stosować takie zasady jak Australia - tych, którzy toną, ratować, zabrać na brzeg, nakarmić, napoić i odesłać do miejsca, z którego przybyli".

Zwrócił uwagę, że spośród 160 tys. osób, które miały być relokowane z Włoch i Grecji, relokowano 10 procent - "a więc inne państwa też nie realizują tej koncepcji". Wg Błaszczaka w ultimatum KE "pewnie chodzi o to, żeby wykorzystać tę sytuację dla swoich celów wewnętrznych, politycznych" przez państwa, które wywierają nacisk".

Minister ocenił, że "Komisja Europejska nie wyciąga wniosków ze swoich decyzji". "Unia Europejska nie wyciąga wniosków z decyzji, nie wyciągnęli wniosków z Brexitu, traktują w sposób niewłaściwy państwa członkowskie".

Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców. KE przypomniała, że te trzy kraje nie relokowały dotychczas ani jednej osoby.

Komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos wezwał Polskę i Węgry, "które nie relokowały ani jednej osoby, żeby natychmiast rozpoczęły te działania", poinformował, że zapowiedź włączenia się w program relokacji uzyskał od ministra spraw wewnętrznych Austrii. KE wystosowała również zalecenia dla innych państw.

We wrześniu 2015 państwa UE zgodziły się na przeniesienie 160 tys. uchodźców z Włoch i Grecji; termin na zakończenie działań wyznaczono na wrzesień 2017. Dotychczas przeniesiono nieco ponad 18 tys., czyli około 11 proc. ustalonej liczby osób.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje