Szef MSZ: Na spotkaniach zamkniętych opozycja zachowuje się inaczej niż przed kamerami

Spotkanie premier Beaty Szydło z liderami klubów parlamentarnych było konstruktywne i merytoryczne, a przed kamerami opozycja zachowuje się inaczej - ocenił minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

W środę w Sejmie premier Beata Szydło przedstawiła informację dotyczącą sytuacji międzynarodowej, polityki zagranicznej Polski i wzajemnych relacji Polska-UE. Szefowa rządu zapewniała m.in., że demokracja w Polsce ma się dobrze; świadczą o tym m.in. protesty, które są organizowane przeciwko rządowi i realizowanym zmianom.

Reklama

Waszczykowski powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie, że rząd będzie starał się organizować spotkania nt. polityki zagranicznej jak najczęściej, ale "to od opozycji zależy, czy będą chcieli przyjść".

"Zupełnie inaczej to wygląda, jak rozmawiamy poza kamerami. Miałem też takie spotkanie na posiedzeniu komisji spraw zagranicznych. Wczorajsze spotkanie było konstruktywne i merytoryczne, ale jak widać, opozycji takie spotkania nie interesują" - uważa szef dyplomacji.

Jak przekonywał szef MSZ, "mamy jeden wspólny cel, wspólne interesy, których nie można krytykować, kiedy rozmawiamy rzeczowo". "Należy to robić przed kamerami, aby udowodnić, że jest się antyrządowym" - dodał Waszczykowski.

Jak mówił, "nie wiadomo czy dojdzie" do debaty w Parlamencie Europejskim nt. Polski, która jest planowana na przyszły tydzień. Być może po środowym spotkaniu Komisji Europejskiej nie będzie potrzeby debatować dalej o Polsce - powiedział Waszczykowski.

"Proces pojednawczy, by wyjaśnić i zakończyć kwestię TK rozpoczął się w Polsce i jest na dobrej drodze. To nie są kwestie, które są elementem prawa europejskiego, więc mam nadzieję, że w Europie dojdzie do pewnej refleksji i ta sprawa zejdzie z agendy europejskiej" - powiedział minister.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje