Szef MSZ: USA zwróciły się do Polski "z pewnymi sugestiami"

Trybunał Konstytucyjny zapewne rozwiąże obawy związane z interpretacją nowelizacji ustawy o IPN - powiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Jego zdaniem "doprecyzowanie" tej ustawy jest możliwe.

Fundacja Ruderman Family Foundation zamieściła w internecie krótki film, w którym - w języku angielskim i hebrajskim - padają m.in. stwierdzenia "polski Holokaust". Kampania tej prywatnej fundacji filantropijnej z Bostonu, zwraca się przeciwko nowelizacji polskiej ustawy o IPN; jej inicjatorzy wzywają władze USA do zerwania relacji z Polską "w imieniu 6 milionów Żydów". 

Reklama

Wieczorem w mediach pojawiły się informacje, że fundacja postanowiła usunąć swój spot.

Czaputowicz pytany w radiowych Sygnałach Dnia, czy może to być "zagrożenie" dla stosunków polsko-amerykańskich odparł: "Nie możemy reagować na każdy film, który się pojawi w Internecie".

Dodał, że Stany Zjednoczone zwróciły się do Polski "z pewnymi sugestiami dotyczącymi interpretacji ustawy o IPN". "Myślę, że to jest kwestia nie tyle treści, co pewnej interpretacji, pewnych obaw" - powiedział minister. 

Wyraził też przekonanie, że obawy te zostaną rozwiane przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie noweli.

Według szefa MSZ, Polska i Stany Zjednoczone "nie różnią się co do treści" noweli. "Obu stronom chodzi o to, żeby nie fałszować prawdy o wydarzeniach drugiej wojny światowej. Doprecyzowania są, moim zdaniem, możliwe" - zaznaczył.

Dopytywany na czym mogłoby to doprecyzowanie polegać odparł, że prezydent, kierując nowelę do TK "określił, gdzie mogą się pojawić wątpliwości w interpretacji". 

Zdaniem Czaputowicza, Polska ma prawo do obrony dobrego imienia oraz "zabezpieczania się" przed oszczerstwami.

Prezydent podpisał nowelizację ustawy o IPN 6 lutego, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy noweli ustawy o IPN nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. 

Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje