Szef PiS chce, by "środowisko Radia Maryja" pilnowało wyborów

Referendum ws. zmian w systemie emerytalnym, ruch monitorowania wyborów oraz powołanie ministerstwa energetyki - to niektóre z pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, o których mówił w sobotę w Żyrardowie prezes partii Jarosław Kaczyński.

W ramach swojego objazdu po Polsce prezes PiS odwiedza w sobotę woj. mazowieckie i łódzkie.

Reklama

"Powrót do ZUS i solidarności społecznej"

"Opowiadamy się jednoznacznie za powrotem do ZUS i solidarności społecznej. Uważamy, że potrzebna jest kampania informacyjna a także referendum. Nie chcemy nic robić arbitralnie. Jeżeli społeczeństwo uzna, że powinno być inaczej, wtedy to zaakceptujemy" - mówił Kaczyński.

Jak zaznaczył, "państwo kiedyś tolerował oszukańcze kampanie reklamowe otwartych funduszy emerytalnych, więc ma dzisiaj obowiązek sfinansować we wszystkich telewizjach kampanię, która pokaże ludziom na czym rzecz polega".

W ocenie Kaczyńskiego obecny system emerytalny to "rabowanie ludzi i oszustwo". Przypomniał, że PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy, który dałby Polakom możliwość wyboru między ZUS a OFE.

Środowisko wokół Radia Maryja, Solidarni 2010 i Ruch Społeczny L. Kaczyńskiego mają pilnować wyborów

Mieszkańcy Żyrardowa pytali Kaczyńskiego o to, czy jego partia zamierza kontrolować przebieg kolejnych wyborów, m.in. parlamentarnych. Szef PiS mówił, że jego partia musi stworzyć wraz ze sprzyjających mu środowiskami "ruch pilnowania wyborów". Oprócz PiS taki ruch miałyby tworzyć środowiska związane z Radiem Maryja, kluby Gazety Polskiej, Stowarzyszenie Solidarni 2010, Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego.

"W każdym lokalu wyborczym musi być odważny pełnomocnik, który będzie pilnował do rana liczenia głosów i sfotografuje obwieszczenia wyborcze. Wyniki sami musimy podliczać. Do tego dobrze by było, by pod każdym lokalem byli ludzie gotowi tam stać całą noc, żeby ten, kto jest w środku miał poczucie, że jest wspierany" - powiedział Kaczyński.

"Tylko wtedy" gwarancja uczciwych wyborów

"Tylko wtedy jesteśmy w stanie zagwarantować, że wyniki wyborcze będą zgodne z rzeczywistością" - uważa lider PiS.

Jedno z pytań dotyczyło także pomysłu powołania ministerstwa energetyki, o czym wspominał w piątek premier Donald Tusk. "To był nasz pomysł, jest to w naszym programie. Oczywiście, że trzeba" - odparł Kaczyński. Jak zauważył, "superważna" sprawa jaką jest energetyka podlega obecnie pięciu różnym ministerstwom.

Kaczyński skrytykował ponadto piątkowy wyrok sądu w sprawie wydarzeń grudnia 1970 roku. W jego opinii trudno o lepszy dowód, że obecna Polska jest kontynuacją PRL. Zapowiedział, że PiS, jeżeli dojdzie do władzy, przeprowadzi daleko idącą reformę wymiaru sprawiedliwości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje