Szumilas: Giertych złamał zasady

W opinii szefowej sejmowej komisji edukacji Krystyny Szumilas, posłanki PO, wicepremier i minister edukacji Roman Giertych, przyznając medal KEN ks. prałatowi Henrykowi Jankowskiemu "złamał dotychczas obowiązujące zasady". W obronie decyzji ministra Giertycha wystąpił jednak wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.

- Ten medal przyznawany jest za szczególne osiągnięcia. Ja o takich osiągnięciach prałata nie słyszałam. Jeżeli minister Giertych o nich słyszał, to powinien je uzasadnić. (...) Ta decyzja pana ministra została podjęta po cichu pod stołem, bez konsultacji z jakimikolwiek środowiskiem - oceniła Szumilas na konferencji prasowej w Sejmie.

Reklama

Tymczasem wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że ks. Jankowski jest "człowiekiem, który angażował się i swoją fundację w pomoc dzieciom". "Przeznaczył kilkaset kompletów książek z lekturami do szkół. A także swoją postawą dawał przykład wychowawczy" - powiedział.

Zapewnił jednocześnie, że kandydatura ks. prałata Jankowskiego była "rozpatrywana w zgodzie z obowiązującymi przepisami" dotyczącymi przyznawania medalu Komisji Edukacji Narodowej.

Pytany, czy nie obawia się, że taki gest zdenerwuje środowisko nauczycielskie, Orzechowski zauważył, że środowisko nauczycieli jest z reguły pobożne i chodzi do kościoła. "Przypomnę, że w pierwszej połowie lat 90. duchowieństwo uczyło w szkołach bezpłatnie, co było nie tylko naruszeniem prawa, ale pozostało bez echa" - dodał.

O odznaczenie dla ks. Jankowskiego dziennikarze pytali także premiera Jarosława Kaczyńskiego. "Nie chcę wchodzić w tego rodzaju szczegółowe sprawy" - odpowiedział szef rządu. Zaznaczył jednocześnie, że osobiście znał księdza prałata, który - jak powiedział - tworzył "wyspę wolności" w Trójmieście. "W szczególności Gdańsk był wtedy swego rodzaju stolicą Polski" - dodał Jarosław Kaczyński.

- Jeżeli spojrzeć na ten aspekt jego działalności, to oczywiście minister Giertych w tym względzie ma rację. A co do innych aspektów to nie chcę się wypowiadać, bo nie mam wyrobionego zdania w tej sprawie - dodał premier.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 2000 roku, medal KEN nadawany jest "za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania, w szczególności w zakresie działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej, twórczości dla dzieci i młodzieży oraz kształcenia i doskonalenia nauczycieli".

Medal może być przyznany m.in. autorom wybitnych prac pedagogicznych, nauczycielom legitymującym się co najmniej 7- letnią wyróżniającą się działalnością dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, autorom utworów literackich, popularnonaukowych, dzieł scenicznych, muzycznych, plastycznych, filmowych, które wywierają szczególnie wartościowy wpływ wychowawczy i edukacyjny na dzieci i młodzież.

O przyznaniu ks. Jankowskiemu tego medalu napisała czwartkowa "Gazeta Wyborcza".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje