Szydło: Dotrzymaliśmy słowa. Przywracamy sprawiedliwość społeczną

Mogę powiedzieć z satysfakcją Polkom i Polakom, dotrzymaliśmy słowa. Przywracamy sprawiedliwość społeczną - podkreśliła w środę w Sejmie premier Beata Szydło przed głosowaniem nad prezydenckim projektem ustawy, który przewiduje obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Szydło zapewniała też o pełnym zabezpieczeniu reform w budżecie. - Pójdźmy drogą odpowiedzialnego rozwoju wspólnie, przeprowadźmy te reformy, na które czekają Polacy - zwróciła się do opozycji.

Premier podkreśliła w Sejmie, że rok temu 16 listopada, w trakcie swojego expose zadeklarowała, iż rząd PiS obniży wiek emerytalny Polaków.

Reklama

"Tak zadeklarowaliśmy w kampanii wyborczej, taki był nasz obowiązek, taka była sprawiedliwość społeczna" - powiedziała szefowa rządu.

Jak dodała, rząd PO-PSL bez konsultacji ze społeczeństwem, "wbrew obywatelom", podwyższył wiek emerytalny. "Dzisiaj mogę powiedzieć z satysfakcją, i chcę to powiedzieć Polkom i Polakom, dotrzymaliśmy słowa" - oświadczyła premier Szydło.

"Dotrzymaliśmy słowa, dotrzymał słowa prezydent Andrzej Duda, dotrzymał słowa PiS i rząd. Przywracamy sprawiedliwość społeczną polskim obywatelom" - mówiła szefowa rządu.

Jak oceniła, PiS w ciągu ostatniego roku dotrzymał słowa, które dał w kampanii społecznej. "Mówiliśmy o tym, że będziemy wspierać polskie rodziny, wprowadziliśmy program wsparcia rodzin 500 plus, m.in. dlatego, że my nie chcemy budować +srebrnej gospodarki+, my chcemy budować nową, nowoczesną gospodarkę, chcemy żeby w Polsce rodziły się dzieci" - zadeklarowała premier.

Jak dodała, rząd zadbał też o seniorów, m.in. wprowadził program 75 plus. "Zadbaliśmy też o emerytów, w dużej mierze o emerytów mieszkających na wsi, pobierających emerytury rolnicze. Od 1 stycznia przyszłego roku najniższa emerytura w Polsce będzie wynosiła co najmniej tysiąc złotych" - zaznaczyła Szydło.

"Dotrzymaliśmy słowa, wprowadzając programy wsparcia dla polskich przedsiębiorców, pracowników dla rodzin, dotrzymaliśmy słowa reformując polską szkołę" - przekonywała szefowa rządu.           

Szydło zapewniała, że wszystkie reformy, które wprowadza rząd PiS, w tym reforma przywracająca poprzedni wiek emerytalny, mają pełne zabezpieczenie w budżecie.

Szefowa rządu dodała, że zdaje sobie sprawę z tego, iż dla posłów opozycji, "którzy jeszcze do niedawna odpowiadali za finanse publiczne, nie mieści się w głowie, że można uszczelnić system podatkowy".

"Myśmy w tej chwili zyskali do budżetu państwa już ponad 10 mld zł więcej z podatków, niż wtedy, kiedy w rządziliście" - wskazała. "Będziemy szli tą drogę reform, drogą odpowiedzialnego rozwoju konsekwentnie. Z tej drogi nie zawrócimy" - zapowiedziała premier.

Szydło wskazała też, że jej rząd będzie wprowadzał wszystkie zmiany, do których upoważnili "nas nasi rodacy, polscy obywatele". "Będziemy wprowadzać te reformy, bo nie ma nic cenniejszego ponad naszą ojczyznę - Polskę i przyszłość Polaków" - podkreśliła Szydło.

"Przywróciliśmy Polakom poczucie godności i stabilizacji, zajęliśmy się sprawami zwykłych Polaków, a nie tak jak poprzedni rząd sprawami elit politycznych" - przekonywała. Premier zaznaczyła, że był to "pierwszy krok, który uczyniło Prawo i Sprawiedliwość" po wygraniu wyborów. 

"Teraz czas na kolejne. Teraz czas na to, aby zrobić krok na drodze odpowiedzialnego rozwoju. I to będzie priorytet rządu, priorytet PiS w następnych latach - zaznaczyła. "Polska się będzie szybciej rozwijać" - dodała.

Słowa premier do opozycji

"Pójdźmy tą drogą odpowiedzialnego rozwoju wspólnie. Przeprowadźmy te reformy, na które czekają Polacy. Zastanówcie się państwo, czy wasz mandat, który otrzymaliście od obywateli jest mandatem, który upoważnia was do dbania o Polskę, czy też jest mandatem, który upoważnia was tylko i wyłącznie do partykularnych interesów politycznych, do oskarżania i oczerniania swojej ojczyzny na arenie międzynarodowej. Trzeba z tym skończyć" - mówiła premier do opozycji.

"Razem możemy spełnić bardzo wiele ambitnych, oczekiwanych przez rodaków planów i projektów. Możemy zrealizować to wielkie marzenie jakim jest Polska. (...) Zachęcam państwa, żebyście poszli drogą odpowiedzialnego rozwoju, bo przecież idzie o Polskę" - dodała.

Premier powiedziała, że PiS, rząd i prezydent dotrzymali słowa. "Będziemy dotrzymywali słowa przez kolejne lata realizując plany, projekty, których oczekują Polacy" - dodała.
 
Szydło podziękowała za rok pracy m.in. marszałkom Sejmu i Senatu, Kancelarii Prezydenta, klubowi PiS, a także Polakom "za wsparcie". "Chcę też podziękować klubom opozycyjnym. Dziękuję państwu za ten rok pracy, dyskusje, również za krytykę. Bo prawdziwa cnota krytyk się nie boi, a mądry rząd wie, że konstruktywna krytyka może pomóc, a nie zaszkodzić" - powiedziała.

"Jeśli nie chcecie myśleć pozytywnie o naszej ojczyźnie, to przynajmniej nie przeszkadzajcie przy wprowadzaniu dobrych zmian" - zwróciła się do posłów opozycji. 

Wystąpienie premier zostało nagrodzone brawami na stojąco i okrzykami "Beata" przez posłów PiS i członków rządu. Następnie posłowie PiS zaczęli skandować: "Solidarność!". 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef klubu PiS Ryszard Terlecki pokazali znak "V", oznaczający zwycięstwo. Z sejmowej galerii takim samym gestem odpowiedział szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

Po wystąpieniu premier Sejm uchwalił ustawę obniżającą wiek emerytalny.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje