T. Dziemianczuk: Protestowaliśmy nie przeciw Rosji, a przeciw komercyjnemu wykorzystaniu Arktyki

Przyjechaliśmy tu protestować nie przeciwko Rosjanom, nie przeciwko Rosji, ale przeciwko problemowi, który istnieje na Arktyce. Jestem przeciwny komercyjnemu wykorzystaniu Arktyki - mówił Tomasz Dziemianczuk przed powrotem do Polski. Działacz Greenpeace wrócił w niedzielę do Polski po ponad 100 dniach spędzonych w rosyjskim areszcie.

- Powody, dla których tam pojechaliśmy to jedno, a samo spędzenie czasu w areszcie to drugie. Żałuję tych czterech miesięcy, które mógłbym przeznaczyć na działalność lokalną w Gdańsku, ale oczywiście ważne jest również myślenie globalne o ochronie przyrody. Greenpeace się po prostu pojawia tam, gdzie są problemy. Niezależnie od granic - mówi działacz Greenpeace.
Dziemianczuk został objęty amnestią wraz z innymi członkami załogi statku "Arctic Sunrise", z którego pokładu 18 września ekolodzy usiłowali dostać się na należącą do koncernu paliwowego Gazprom platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Barentsa.

Reklama


Agencja TVN/-x-news
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Dziemianczuk | podsumowanie roku

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje