Terlikowski przegrał z Tysiąc. Zapłaci za "moralną obrzydliwość"

Tomasz Terlikowski, który zarzucił Alicji Tysiąc "moralną obrzydliwość" i porównał ją do Adolfa Eichmanna, przegrał w sądzie. Publicysta naruszył dobra osobiste i ma zapłacić 10 tys. zł odszkodowania. Tysiąc żądała kwoty trzynaście razy wyższej. O sprawie informuje portal info.wiara.pl.

Urażona słowami publicysty Tomasza Terlikowskiego Alicja Tysiąc wytoczyła mu proces i zażądała 130 tys. zł odszkodowania - 100 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 30 tys. zł na fundację Feminoteka - oraz przeprosin na łamach "Rzeczpospolitej" i "Gazety Wyborczej".

Reklama

Sąd, co prawda, uznał winę Terlikowskiego, ale kwota zadośćuczynienia to 10 tys. zł, a przeprosiny mają być opublikowane na łamach portalu salon24.pl.

Przypomnijmy: Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę z obawy przed utratą wzroku. Lekarze odmówili jej wówczas aborcji, dopuszczalnej ze względów zdrowotnych.

Poród spowodował, że wzrok kobiety znacznie się pogorszył i przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką.

Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego złożyła skargę, przyznał jej 25 tys. euro zadośćuczynienia.

W sprawie Alicji Tysiąc głos zabrał Tomasz Terlikowski, który ocenił, że "zasłanianie tej prostej prawdy słowami o tym, że kobieta nie złamała prawa, a jedynie próbowała egzekwować przysługujące jej prawa - jest absurdalne".

"Adolf Eichmann też nie łamał hitlerowskich praw, czy to znaczy, że nie można go nazwać mordercą (w tym przypadku już nie niedoszłym, a jak najbardziej doszłym)?" - napisał Terlikowski.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz P. Terlikowski | Tomasz Terlikowski | Alicja Tysiąc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy