Tragiczne skutki nawałnic nad Polską. Blisko 6 tys. interwencji strażaków

Jedna osoba nie żyje, 14 zostało rannych, w tym trzech strażaków. Ponad 5 800 wyjazdów straży pożarnej do usuwania skutków burz, obfitych opadów deszczu i silnego wiatru, który uszkodził ponad 780 budynków, w tym 456 mieszkalnych. To tragiczne skutki nocnych nawałnic, które przechodzą nad Polską.

Jak wyglądała sytuacja pogodowa w waszych miastach? Wypowiedz się!

Reklama

- Zdecydowana większość osób, które odniosły obrażenia w czasie nawałnic, podróżowała - poinformował na antenie TVP Info st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik Komendanta Głównego Straży Pożarnej. W miejscowości Sława w woj. lubuskim zginęła 28-letnia kobieta, przygnieciona przez drzewo, które spadło na samochód - podał reporter TVP. Porywisty wiatr zerwał dachy na 780 budynkach, w tym 450 mieszkalnych. Najwięcej strat odnotowali mieszkańcy województw: kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego. - To wstępne informacje z godz. 5.00 - podkreślił Frątczak. Wciąż napływają nowe zgłoszenia. W terenie pracuje jeszcze kilka tysięcy strażaków.

Dzień wcześniej strażacy interweniowali 952 razy. 58 budynków zostało uszkodzonych. Po wczorajszych i nocnych burzach, które przechodzą nad Polską prądu nie ma obecnie 500 tysięcy gospodarstw domowych - podaje Informacyjna Agencja Radiowa, powołując się na Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Najwięcej odbiorców bez prądu - 218 tysięcy, jest na Mazowszu. To dane z godz. 3.00. 

Co najmniej do rana, a w niektórych miejscowościach nawet do południa, może potrwać usuwanie awarii energetycznych po wczorajszej nawałnicy, która przeszła przez Wrocław i okolice. W regionie prądu nie ma około 30 tysięcy odbiorców. W mieście nadal stoją tramwaje, pojazdy mają kłopoty z pokonaniem zalanych przejazdów pod wiaduktami. Połamane drzewa i zerwane trakcje zatrzymały też pociągi. Kolejarze usuwają awarie i organizują komunikację zastępczą. Z unieruchomionych składów zabrano około 400 pasażerów.

SPRAWDŹ PROGNOZĘ POGODY

Minister Piotrowska: Poszkodowani mogą liczyć na 6 tys. zł pomocy

W Zawałach była rano minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska. Powiedziała dziennikarzom, że trzeba zrobić wszystko, by wesprzeć tych mieszkańców, którzy w kilka chwil stracili dorobek życia. Oprócz doraźnych działań straży pożarnej i samorządów inspekcja budowlana oszacuje zagrożenia uszkodzonych domów - mówiła.

"Będziemy tych ludzi wspierać, nie ma innego wyjścia. Potrzebna jest też tutaj solidarność myślę, solidarność mieszkańców naszego regionu kujawsko-pomorskiego. Zresztą w całej Polsce mamy taką sytuację i na Śląsku i na Mazowszu i mam nadzieję, że oprócz tych spraw, które możemy załatwić rządowo i tych środków, które będziemy uruchamiali, jest też potrzebna taka ogólna solidarność, bo każdy może się znaleźć w takiej sytuacji z dnia na dzień" - podkreśliła.

Przypomniała, że poszkodowani mogą liczyć na 6 tys. zł doraźnej pomocy, "które będą uruchamiane jak tylko do pani wojewody dotrą pierwsze wnioski". Po oszacowaniu strat poszkodowani otrzymają pieniądze na remonty lub odbudowę budynków. "Największym problemem są te budynki, które nie były ubezpieczone, bo tutaj ta pomoc będzie niezbędna, konieczna, ale pewnie niewystarczająca" - mówiła.

Najwięcej interwencji na Mazowszu, w Wielkopolsce i kujawsko-pomorskim

Rzecznik staży pożarnej podał, że przez całą dobę w niedzielę i pięć godzin poniedziałku w kraju straż pożarna interweniowała 5994 razy. Najwięcej interwencji odnotowano w na Mazowszu - 1385, w Wielkopolsce - 1124 i woj. kujawsko-pomorskim - 927.

Frątczak poinformował, że działania straży polega na zabezpieczaniu plandekami uszkodzonych budynków. Inne interwencje w kraju polegały głównie na usuwaniu tysięcy połamanych drzew z ulic, szlaków kolejowych oraz wypompowywaniu wody z budynków.

Podał, że zaangażowanych do tych działań było 3860 strażaków zawodowych i 15 480 strażaków ochotników. Użyto 1520 samochodów państwowej i 3216 ochotniczej straży pożarnej - podał rzecznik.

Zaznaczył, że w weekend strażacy wyjeżdżali kilkaset razy do pożarów. Kilka z nich było wielkopowierzchniowych - głównie płonęło zboże i ścierniska. Statystyka, która podał, dotyczy jedynie zjawisk wynikających z nawałnic.

Jak wyglądała sytuacja pogodowa w waszych miastach? Wypowiedz się!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje