Trudne sprawy uprowadzeń rodzicielskich. Pomysł resortu Ziobry

Sprawami uprowadzeń rodzicielskich rozpatrywanych na mocy Konwencji haskiej będą się zajmować tylko wybrane sądy - takie rozwiązanie znalazło się w projekcie ustawy przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Trwają nad nim prace w resorcie.

O takim rozwiązaniu mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik podczas seminarium na temat problemu tzw. porwań rodzicielskich, które odbyło się we wtorek w Pałacu Prezydenckim.

Otwierając seminarium, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera zaznaczył, że problem porwań rodzicielskich narasta. "Mamy coraz więcej tego typu przypadków, one są nagłaśniane, one wywołują bardzo dużo emocji (...). Wydaje się, że problem będzie narastał w uwagi na ilość rozwodów (...) i ilość konfliktów, która się wokół tego wytwarza. (...) Trzeba się zmierzyć z tym zjawiskiem" - powiedział. Zaznaczył, że nie jest to tylko zjawisko polskie, ale powszechnie występujące, coraz częściej także w innych krajach.

Reklama

O zwiększającej się skali zjawiska porwań rodzicielskich mówił też Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. "Z praktyki mojego biura, z kontaktów z ministrem sprawiedliwości w tym temacie, widzimy, że jest to problem, nad którym trzeba się pochylić i podjąć działania zaradcze" - powiedział.

Biorący udział w seminarium wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik ocenił, że sprawy dotyczące porwań rodzicielskich są trudne, gdyż dotyczą bardzo delikatnej materii. "Potrzebna jest specjalizacja zarówno prokuratorów, jak i sędziów. Wydaje się, że to jest dobry krok, aby nie 400 sądów się tym zajmowało, ale jakaś część sądów wskazanych ustawowo. Przygotowaliśmy reformę" - poinformował.

Dopytywany o nią, powiedział dziennikarzom, że w uzgodnieniach wewnątrzresortowych jest projekt dotyczący postępowania w sprawie porwań rodzicielskich rozpatrywanych na mocy Konwencji haskiej. Tak rozpatrywane są np. sprawy, w których skonfliktowani małżonkowie mający różne obywatelstwa toczą spór w sądzie w związku z wywiezieniem dziecka za granicę. Rodzic domagający się powrotu dziecka na mocy konwencji składa wniosek o powrót dziecka.

"Po kilku tygodniach analiz i prac przygotowaliśmy projekt ustawy, który w pierwszej kolejności reguluje tzw. sprawy ustrojowe, czyli co należy zrobić z wnioskiem, który wpłynie do MS. Do tej pory kwestie te były regulowane zwyczajowo" - powiedział Wójcik. Według niego, zgodnie z rozwiązaniem zaproponowanym w projekcie, zostanie określona procedura dotycząca postępowania z wnioskiem, który wpływa od rodzica w przypadku uprowadzenia rodzicielskiego za granicę.

"Po drugie, i jest to w moim przekonaniu kwestia najważniejsza przy rozstrzyganiu tych trudnych spraw, trzeba wyspecjalizować sędziów i prokuratorów, którzy zajmują się tymi kwestiami. (...). Tutaj trzeba mieć bardzo duże przygotowanie, doświadczenie w tym zakresie" - zaznaczył. Dlatego - jak dodał - by zapobiec ewentualnym błędom, "będziemy proponowali najpewniej wyspecjalizowanie jednostek", do których będą trafiać takie problemy.

"Chodzi o sądy, które będą się zajmowały tego typu sprawami" - mówił.

Wójcik poinformował także, że prokurator krajowy wydał już wytyczne dla prokuratorów, dotyczące postępowania przy porwaniach rodzicielskich. "Od pewnego czasu, wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z Konwencją haską, prokurator ma obowiązek przystąpienia do takiej sprawy jako rzecznik praworządności" - powiedział.

Wiceminister podał również, że potrzebne są spotkania z przedstawicielami resortów sprawiedliwości innych państw.

Celem Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę jest przeciwdziałanie negatywnym skutkom międzynarodowego uprowadzania lub zatrzymywania dzieci. Postępowanie wszczęte na podstawie przepisów Konwencji ma doprowadzić do przywrócenia stanu sprzed uprowadzenia lub bezprawnego zatrzymania dziecka.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje