Tryb przyspieszony zmian w Kodeksie karnym

Środa, 3 marca 2010 (17:28)

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapowiada, że prace nad projektem zmian Kodeksu karnego dotyczące wzmocnienia ochrony prawnej funkcjonariuszy publicznych będą prowadzone w ramach szybkiej ścieżki legislacyjnej.

Kwiatkowski powiedział dziennikarzom, że na taki tryb prac nad projektem uzyskał zgodę premiera i Rządowego Centrum Legislacji. - W przyszłym tygodniu projekt ma szansę trafić na komitet Rady Ministrów i, mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni - do parlamentu - powiedział minister, który uczestniczy w konferencji "Dziecko - świadek szczególnej troski".

Komendant główny policji Andrzej Matejuk, który przekazał MSWiA swoje propozycje zmian w Kodeksie karnym, powiedział, że propozycje ministerstwa są słuszne, ale "trzeba pójść o krok dalej". - Musi być wyraźny sygnał, że utrudnianie interwencji policjanta jest karane i to karane w zaostrzaniu - dodał.

Reklama

W zeszłym tygodniu Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało nowelizację prawa karnego, która wzmocni ochronę prawną funkcjonariuszy oraz osób, które nie będąc funkcjonariuszami publicznymi, występują w obronie prawa, reagując na chuligańskie czy i inne przestępcze zachowania. Resort chce, by atak na człowieka stającego w obronie innej osoby lub mienia był traktowany w sądzie jak atak na funkcjonariusza policji na służbie.

Teraz grozi za to od grzywny do 3 lat więzienia (jeśli byłoby to naruszenie nietykalności cielesnej) lub od roku do 10 lat lat więzienia (gdyby sprawę zakwalifikowano jako czynną napaść na funkcjonariusza).

Resort chce też wprowadzić zaostrzoną odpowiedzialność za czynną napaść na funkcjonariusza, która skończyłaby się ciężkim uszkodzeniem jego ciała - groziłoby za to od 3 do 15 lat więzienia, a taki czyn byłby kwalifikowany jako zbrodnia.

MS chce też ponownie wprowadzić do Kodeksu karnego sankcję za kwalifikowany typ zbrodni zabójstwa - za zabójstwo policjanta na służbie groziłoby 25 lat więzienia lub dożywocie. Tak samo karane byłoby zabójstwo dokonane w celu udaremnienia lub utrudnienia postępowania urzędowego lub sądowego. Miałoby to też na celu wzmocnienie ochrony świadków poważnych przestępstw.

Policja chce natomiast, by zaostrzone zostały kary za naruszenie nietykalności funkcjonariusza - do kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (obecna kara to grzywna, ograniczenie wolności i pozbawienie wolności do lat 3) i czynnej napaści na niego - dolna granica nie byłaby niższa niż trzy lata pozbawienia wolności (obecna kara to od roku do 10 lat więzienia).

- Policjant, który staje w obronie życia i zdrowia innych osób, musi być pod szczególną ochroną prawną. Od kilku lat co dnia dochodzi do dwóch, trzech czynnych napaści na funkcjonariusza. To musi być sygnał dla tych, którzy łamią prawo, że lepiej odpowiadać za kradzież, włamanie, a nie za czynną napaść na funkcjonariusza - zaznaczył komendant Matejuk.

Dodał, że jego zdaniem bezzasadne są zarzuty, że mogłoby to prowadzić do nadużywania władzy przez policjantów. - Mamy naprawdę bardzo dobrze rozwinięte systemy kontroli wewnętrznej. Każdy przypadek użycia broni przez policjanta jest badany i analizowany - dodał.

Propozycje zmian mają związek z tragiczną śmiercią stołecznego policjanta Andrzeja Struja. 10 lutego został on śmiertelnie raniony nożem, po tym jak zwrócił uwagę dwóm 18-latkom na przystanku tramwajowym na warszawskiej Woli. Jeden z wyrostków przytrzymywał go, drugi zadał mu kilka ciosów. Oprawcy usłyszeli zarzuty zabójstwa i zostali aresztowani. Gdy policjant został zamordowany, był na urlopie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

INTERIA.PL/PAP