Trzaskowski: Od początku byłem przeciwko likwidacji IPN

Nigdy nie byłem zwolennikiem likwidacji IPN - powiedział we wtorek w Radiu Zet poseł PO i kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. IPN jest wykorzystywany politycznie, ale wykonał dużo pracy, jeżeli chodzi o badanie naszej historii - dodał.

W maju ubiegłego roku lider PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że Platforma zlikwiduje IPN i podzieli jego zadania.

"Od samego początku mówiłem, że nie jestem zwolennikiem likwidacji IPN" - powiedział Trzaskowski pytany, czy Platforma Obywatelska podtrzymuje tę deklarację.

Reklama

Jego zdaniem "IPN wykonywał dużo roboty jeżeli chodzi o badanie naszej historii". Poseł PO zaznaczył jednak, że jego zdaniem "widać, że Instytut jest używany politycznie".

Trzaskowski był także pytany, czy jego zdaniem za nieporozumienia wywołane przyjęciem nowelizacji ustawy o IPN odpowiedzialne są także osoby, które podczas głosowania w Sejmie za jej przyjęciem wstrzymały się od głosu. "Jeżeli są w niej dobre elementy to się wstrzymuję od głosu" - odpowiedział. "Myśmy jasno stwierdzili, że tam są w tej ustawie niektóre postanowienia dotyczące choćby cmentarzy, które warto poprzeć" - mówił. "Ale od samego początku żeśmy trąbili o tym, że nie będziemy dokładali ręki do skandalicznych zapisów dotyczących Ukrainy i również tych, które wywołały całą tę awanturę w stosunkach z Izraelem" - dodał.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. Prezydent Andrzej Duda skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, czyli po podpisaniu. Wejdzie ona w życie 1 marca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje