Trzaskowski: Skierowałem pozew przeciwko Dziębie

W środę skierowałem pozew przeciwko Michałowi Dziębie. Jego oskarżenia są wyssane z palca - powiedział poseł Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy.

Dzięba zarzucił Trzaskowskiemu m.in. zażywanie narkotyków, romans ze stażystką oraz zadawanie w PE pytań na rzecz prywatnej firmy.

Reklama

Rafał Trzaskowski w TVN24 poinformował, że w związku z nieprawdziwymi oskarżeniami Michała Dzięby skierował w środę sprawę do sądu. "(Dzięba) oskarża mnie o różne rzeczy wyssane kompletnie z palca, dlatego też sprawa została skierowana do sądu, akt oskarżenia dzisiaj" - podkreślił poseł PO.

Dodał, że nie chce odnosić się do całej sprawy gdyż jest ona "po prostu absurdalna". 

"To było wycelowane w to, żeby mnie kompletnie zdestabilizować, dlatego, że te zarzuty dotyczyły jakiś wyimaginowanych romansów sprzed kilkunastu lat, do tego jakiś absurdalnych zarzutów właśnie tego typu" - stwierdził Rafał Trzaskowski.

Michał Dzięba - b. pracownik klubu parlamentarnego PO i b. asystent byłego ministra skarbu Aleksandra Grada zamieścił w zeszłym tygodniu na Facebooku wpis, w którym zarzucił Trzaskowskiemu m.in. zażywanie narkotyków, romans ze stażystką, zadawanie w europarlamencie pytań w imieniu prywatnej firmy swego znajomego, a także przyjęcie od niego 150 tysięcy euro na kampanię wyborczą.

27 lutego Michał Dzięba wieczorem powtórzył te zarzuty w TV Republika. "Byłem świadkiem wypowiedzi Marcina Cioka, który był kiedyś moim wspólnikiem i współpracownikiem, gdy powiedział, że po prostu dał mu (Trzaskowskiemu) te pieniądze nie na prywatne wydatki, tylko na kampanię wyborczą w 2009 roku" - przekonywał Dzięba.

O pytaniach, które w europarlamencie Trzaskowski miał zadawać w imieniu prywatnej firmy, Dzięba - jak zadeklarował - usłyszał z innej wypowiedzi Cioka. "(Ciok) poprosił Rafała o zadanie pytań i podniesienie pewnych kwestii w interesie jego klienta" - powiedział w TV Republika Dzięba.

Dzięba dopytywany, czy w związku z zarzutami, które kieruje wobec Trzaskowskiego, złoży zawiadomienie do prokuratury, odparł: "myślę, że jutro zawiadomię prokuraturę".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje