Tusk: Nawet o północy jestem gotów spotkać się z Piechocińskim

Premier Donald Tusk zadeklarował, że nawet o północy jest gotów spotkać się z wicepremierem, prezesem PSL Januszem Piechocińskim. Poinformował też, że prawdopodobnie w środę spotka się z władzami klubu PO, z którymi ma rozmawiać m.in. o budżecie i OFE.

Tusk - który w Bukareszcie bierze udział w szczycie szefów rządów Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej - był pytany przez dziennikarzy, czy spotka się we wtorek z szefem koalicyjnego PSL, wicepremierem Piechocińskim. O planach spotkania z premierem mówił w mediach sam Piechociński, według którego miałoby ono dotyczyć m.in. zmian personalnych w rządzie i planów na najbliższy czas.

- Nie jesteśmy umówieni, bo ja dziś jestem w Bukareszcie na szczycie i nie jestem pewny o której wrócę, ale na pewno jutro będziemy się widzieli, chociażby na zaprzysiężeniu (nowych członków rządu), czy na Radzie Ministrów, ale jeśli wyląduję o jakiejś przyzwoitej porze, a pan Piechociński będzie chciał się spotkać, to nawet o północy jestem gotów - powiedział premier.

Politycy PSL od dłuższego czasu krytykują Platformę za to, że nie konsultuje z koalicjantem zmian personalnych oraz planów rządowych. Niedawno, przy okazji głosowania nad wnioskiem o referendum ws. sześciolatków, dwóch posłów Stronnictwa zagłosowało wówczas przeciwko rządowi. Zapowiadane wówczas spotkanie koalicyjne zostało przełożone; z Piechocińskim premier spotkał się dopiero w dniu, kiedy poinformował opinię publiczną o zmianach w rządzie.

Reklama

Tusk był też pytany, kiedy spotka się z kolegium klubu PO. O tym, że do takiego spotkania ma dojść poinformował szef klubu PO Rafał Grupiński.

- Przewodniczący klubu Rafał Grupiński zwrócił się do mnie z prośbą, żeby spotkać się z kolegium (klubu PO), podejrzewam, że w sprawie bardzo gorącego kalendarza parlamentarnego. Mamy przed sobą budżet i OFE, to są dwie bardzo skomplikowane, poważne operacje legislacyjne, więc jeśli skończymy posiedzenie Rady Ministrów, to pewnie jeszcze w środę się spotkamy, a jak nie, to następnego dnia - powiedział premier.

Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk | premier

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy