Tusk: Nie dam się zastraszyć

Donald Tusk , lider PO, w odpowiedzi na zapowiedź wytoczenia mu procesu za jego wypowiedzi na temat "wycieku" do środków masowego przekazu nagrania z rozmowy Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym stwierdził, że "nie da się zastraszyć".

W czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że prokuratura wytoczy Tuskowi sprawę sądową w związku z jego sugestią, że nagranie rozmowy Oleksy-Gudzowaty "wypłynęło" z prokuratury.

Reklama

- To mi przypomina najgorsze wzory. Oznacza, że polityk opozycji nie może wyrażać się krytycznie o instytucjach państwowych, takich jak prokuratura, ponieważ może spotkać go za to proces sądowy - powiedział dziennikarzom Tusk przy okazji uroczystości 85-tych urodzin Władysława Bartoszewskiego, zorganizowanych przez Fundację Konrada Adenauera w Berlinie.

Zdaniem lidera PO, gdy prokuratura i minister zamierzają sądownie ścigać polityka krytykującego ich prace, źle to o nich świadczy. "Zawsze, kiedy będę uważał, że minister - ten czy inny, ta czy inna instytucja - źle działają albo sprawiają takie wrażenie, że źle działają, będę o tym informował opinię publiczną. I nie dam się zastraszyć, także takim procesem sądowym, o jakim mówi pan minister Ziobro" - dodał Tusk.

- Prokuratura, która idzie do sądu przeciwko opozycyjnemu parlamentarzyście, ponieważ wyraził się krytycznie na temat jej działania, to jest rzecz poza wszelkimi standardami - uważa.

W ocenie Tuska, "jest ścisły związek" między zapowiedzią Ziobry, a przebiegiem procesu, który lider PO wytoczył posłowi PiS Jackowi Kurskiemu za sugestię, że kampanię prezydencką Tuska pośrednio finansował PZU.

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Ziobro | Kurski | sprawiedliwość | prokuratura | minister | Donald Tusk | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje