TVN24: Zatrzymanie ws. bomby we Wrocławiu

​Jak nieoficjalnie ustalił portal tvn24.pl policjanci zatrzymali mężczyznę, którego podejrzewają o związek ze sprawą wybuchu bomby we wrocławskim autobusie komunikacji miejskiej. Prokuratura i dolnośląska policja zaprzeczyły tym doniesieniom.

Z relacji TVN24 wynikało, że trwają czynności związane z zatrzymaniem mężczyzny podejrzanego o ubiegłotygodniowy incydent.

Reklama

Rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski w rozmowie z PAP w poniedziałek w południe zdementował informacje medialne, według których osoba poszukiwana w związku z próbą bombowego zamachu w miejskim autobusie została zatrzymana.

"Nie było żadnego zatrzymania. Policjanci nadal pracują nad tą sprawą" - oświadczył rzecznik.

Zatrzymanie sprawcy czwartkowego wybuchu na przystanku we Wrocławiu jest sprawą o najwyższym priorytecie - oświadczył w poniedziałek komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Policja pracuje bardzo intensywnie, analizując wiele sygnałów, śladów i materiałów - dodał nadinspektor.

"Poszukiwania prowadzone są niezwykle intensywnie. Nadaliśmy tej sprawie najwyższy priorytet" - powiedział Szymczyk dziennikarzom w poniedziałek w Katowicach. Dodał, że do Wrocławia zostało skierowanych 400 policjantów z całej Polski, którzy patrolują tamtejsze ulice. Zostali tam wysłani także funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Głównej Policji. "To najlepsi fachowcy w poszczególnych dziedzinach" - zapewnił.

Przypomnijmy, że do wybuchu doszło w czwartkowe popołudnie w pobliżu Dworca Głównego, przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. 

O podejrzanym pakunku pozostawionym w autobusie linii 145 kierowcę poinformował pasażer. Następnie kierowca zatrzymał autobus i wyniósł pakunek na chodnik, gdzie doszło do eksplozji. 

Jedna osoba została poszkodowana, ale nie wymagała hospitalizacji. 

W pojemniku znajdowały się śruby i niezidentyfikowana substancja. Po oględzinach policjanci potwierdzili, że był to ładunek domowej roboty.

W sprawie detonacji we Wrocławiu policja poszukuje ok. 25-letniego mężczyzny, który ma około 180 cm wzrostu, jest szczupły, ma pociągłą, szczupłą twarz, włosy ciemnobrązowe raczej krótkie. Mężczyzna miał okulary przyciemniane, ubrany był w ciemną bluzę z kapturem i czarne spodnie dresowe. Śledztwo w sprawie eksplozji prowadzi wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

TVN24/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje