Uchylą immunitet ministra Jurgiela?

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zbył możliwość uchylenia mu immunitetu. "Klub Prawa i Sprawiedliwości podjął decyzję, że będzie głosował przeciw jego uchyleniu" - oznajmił szef resortu.

Sprawa dotyczy pozwu, który przeciwko ministrowi złożył były szef stadniny koni w Janowie Podlaskim Marek Trela.

Reklama

"Jest wniosek pana Treli, wniosek nieuzasadniony, dlatego że ja nie odnosiłem się w swoim wystąpieniu na komisji do niego jako człowieka, jako obywatela, tylko określałem zjawisko, które występowało w stadninie koni w Janowie, jako złodziejstwo" - mówił w TVP Info szef resortu rolnictwa.

Jak przekazał, trwa w tej sprawie postępowanie prokuratorskie. "Do końca marca ma być ekspertyza specjalistyczna w zakresie strat, jakie poniosła stadnina koni i myślę, że zostanie sprawa wyjaśniona" - mówił.

"Natomiast tutaj - tak uznał klub, bo tutaj decydują przecież posłowie - że ten immunitet powinien pozostać. Że to, co wypowiadałem w komisji, wypowiadałem na podstawie dokumentów, które otrzymałem od CBA, z Najwyższej Izby Kontroli, że ta wypowiedź była zasadna" - podkreślił.

Zapytany, jakiego rozwiązania się spodziewa, odpowiedział, że wszystko pozostaje w rękach posłów. "Klub podjął decyzję, że będzie głosował przeciw odebraniu. A jak inne kluby - to zobaczymy. Zresztą to jest też ciekawe, będzie taki sondaż dotyczący do tego, czy działania niewłaściwe powinny być w ten sposób oceniane" - dodał Jurgiel.

Chodzi o wypowiedź Jurgiela z 13 kwietnia 2016 roku na temat powodów odwołania szefów stadnin w Janowie i Michałowie, która padła podczas prac komisji sejmowej.

"Za złodziejstwo zwolniłem, nie za niefachowość" - tak Jurgiel mówił wtedy o powodach zwolnienia kierownictwa stadniny koni w Janowie Podlaskim. Dodał, że nie będzie trzymał "facetów, którzy z działalności na majątku państwowym organizują sobie lekkie życie".

Marek Trela w grudniu ubiegłego roku złożył pozew przeciwko Krzysztofowi Jurgielowi. Wieloletni prezes stadniny koni w Janowie zarzucił ministrowi rolnictwa naruszenie art. 212 Kodeksu karnego, który mówi: "Kto pomawia inną osobę (...) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności". Kara może być surowsza, nawet do roku więzienia, w sytuacji, gdy sprawca dopuszcza się tego za pośrednictwem mediów, a tak - zdaniem Treli - było w tym przypadku.

 

Na początku lutego sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się przeciwko uchyleniu Jurgielowi immunitetu poselskiego.

 

Marek Trela, były szef stadniny w Michałowie Jerzy Białobok oraz główna specjalistka ds. hodowli koni w Agencji Nieruchomości Rolnych Anna Stojanowska zostali odwołani ze stanowisk w lutym ubiegłego roku. Decyzja ta spotkała się z oburzeniem koniarzy w kraju i za granicą, wiele krytycznych głosów padło też ze strony polityków opozycji i mediów. W przypadku prezesa z Janowa szef Agencji Nieruchomości Rolnych skierował zawiadomienie do prokuratury, które dotyczyło niegospodarności w stadninie, jednak dotąd zarzuty te nie zostały potwierdzone.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje