Ukraina: Saakaszwili uwolniony z rąk policji

Zatrzymany we wtorek w Kijowie były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili został uwolniony z rąk policji przez swoich zwolenników i na ich czele udał się do siedziby parlamentu Ukrainy, by domagać się impeachmentu prezydenta Petra Poroszenki.

Saakaszwili odzyskał wolność, gdy ludzie blokujący samochód policyjny, którym był przewożony do aresztu, rozbili jego szyby i wyciągnęli go na zewnątrz. Policja nie interweniowała.

Reklama

Były prezydent oświadczył, że rozpoczyna proces wyzwalania Ukrainy spod rządów prezydenta Poroszenki. "Idziemy do Rady (Najwyższej, czyli parlamentu - PAP), gdzie będziemy domagać się impeachmentu prezydenta" - mówił ze schodów kościoła rzymskokatolickiego pw. św. Aleksandra, obok którego znajduje się jego mieszkanie.

"Wzywam wszystkich do przyjścia na Majdan i rozpoczęcia procesu uwolnienia kraju od Poroszenki i jego bandy! Nie mamy się czego obawiać - niech oni boją się nas!" - mówił Saakaszwili.

Wcześniej Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała Saakaszwilego na polecenie prokuratury generalnej w związku z podejrzeniami o współpracę polityka z organizacjami przestępczymi.

Prokurator ujawnia nagrania

Prokurator generalny Jurij Łucenko oświadczył na konferencji prasowej, że akcje antyrządowe, organizowane przez Saakaszwilego, były finansowane przez ludzi z otoczenia zbiegłego do Rosji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

"W trakcie operacji specjalnej ustalone zostały fakty świadczące o współpracy Micheila Saakaszwilego z członkami ugrupowania przestępczego Janukowycza, przede wszystkim z Serhijem Kurczenką, za którego pieniądze Saakaszwili i osoby z jego otoczenia organizowali akcje protestu" - powiedział Łucenko.

Prokurator przedstawił nagrania rozmów telefonicznych, które mają potwierdzać współpracę środowiska Saakaszwilego z otoczeniem Janukowycza.

"Udokumentowaliśmy fakt otrzymania przez Saakaszwilego od strony rosyjskiej około pół miliona dolarów" - oświadczył Łucenko.

Za czasów Janukowycza 32-letni dziś Kurczenko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych biznesmenów na Ukrainie. Uważany był za nieformalnego skarbnika rodziny Janukowyczów. Od wiosny 2014 roku Kurczenko ścigany jest przez ukraińskie władze międzynarodowym listem gończym.

Saakaszwili odpowiedział Łucence, że oskarżenia pod jego adresem zostały sfałszowane.

Ruch Nowych Sił

Były prezydent Gruzji, którego w lipcu Poroszenko pozbawił ukraińskiego obywatelstwa, założył partię Ruch Nowych Sił i wraz z nią domaga się nowych wyborów parlamentarnych i ustąpienia urzędującego prezydenta.

W niedzielę Saakaszwili zorganizował w Kijowie marsz na rzecz impeachmentu Poroszenki, w którym uczestniczyło kilka tysięcy osób.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje