Ulicami miast przeszły marsze "Miliona Masek" ruchu Anonymous

Ulicami niektórych miast we wtorek wieczorem przeszły marsze "Miliona Masek" zorganizowane przez członków ruchu Anonymous. W Warszawie w pochodzie z pl. Zamkowego przed Pałac Prezydencki wzięło udział kilkadziesiąt osób, w innych miastach frekwencja nie dopisała.

Ruch Anonymous zaznacza, że marsze to sprzeciw "ludu przeciwko rządzącym". - W związku z tym musimy działać solidarnie. Nie możemy dłużej polegać tylko na sobie czy swoim światopoglądzie politycznym, kiedy wszyscy jesteśmy pokrzywdzeni przez rządy, które nie słuchają woli swoich obywateli - podkreślają członkowie Anonymous.

Reklama

Marsze "Miliona Masek" zorganizowano w Polsce m.in. w Warszawie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Białymstoku, Gdańsku, Lublinie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Krakowie.

- 5 listopada o godz. 20 w każdej strefie czasowej wychodzą na ulice ludzie w maskach, którzy są niezadowoleni z poziomu uczciwości władzy lokalnej czy globalnej. Maska jest tym, co oddziela nas fizycznie od terroru anonimowych decydentów - powiedział uczestnik warszawskiego marszu Bertold z ruchu Anonymous.

Przed Pałacem Prezydenckim każdy mógł zabrać głos, uczestnicy marszu wznosili okrzyki, protestując m.in. przeciwko "inwigilowaniu" w internecie, brakowi anonimowości w sieci. - Walczymy o świat, w którym nikt nas nie inwigiluje, nie ogranicza nam dostępu do internetu, nie mówi nam, co mamy robić - mówił przedstawiciel ruchu Anonymous.

Organizatorzy do udziału w wydarzeniu zachęcali "wszystkich wyznających dowolne poglądy polityczne".

"Chcemy, aby zgodnie z zapisem konstytucji państwem rządził naród"

W Bydgoszczy w akcji wzięło udział ok. 40 osób, w większości z niezakrytymi twarzami. Uczestnicy zebrali się na Starym Rynku, a następnie przeszli kilkukilometrową trasę śródmiejskimi ulicami.

W Poznaniu maszerowało nieco ponad dwadzieścia osób. Protestujący przeciwko m.in. rządowi, inwigilacji obywateli i genetycznie zmutowanej żywności przeszli ze Starego Rynku na Plac Wolności z transparentem "Jesteśmy wk...ni". - Jesteśmy zawiedzeni tym, co robią rządy - korupcją, tym, że nie słucha się woli narodu oraz tym, że jesteśmy inwigilowani nie tylko przez USA, ale także Rosję i swoje własne rządy. Chcemy, aby zgodnie z zapisem konstytucji państwem rządził naród - powiedziała  jedna z uczestniczek marszu.

W krakowskim marszu - według szacunków policji - wzięło udział ok. 25 osób. W odezwie na jednym z portali społecznościowych organizatorzy krakowskiego marszu napisali m.in.: "rządzący tym światem chcą mieć władzę absolutną nad ludzkością, chcą być bogami, nasz marazm i uśpienie sprawią, że wszystko pójdzie po ich myśli. A ludzkość znajdzie się na dnie. Jedyne co nas może uchronić, to jedność i pokojowe demonstracje".

W gdańskim marszu przy fontannie Neptuna na Długim Targu wzięło udział sześć osób. - Osoby w maskach stały ok. pół godziny przy fontannie, zrobiły sobie zdjęcia i rozeszły się; nie robiły nic, co byłoby niezgodne z prawem - powiedziała rzeczniczka gdańskiej policji Aleksandra Siewert.

Anonymous to globalna siatka aktywistów internetowych

Marsze "Miliona Masek" odbywają się 5 listopada w kilkuset miejscach na świecie. Tego dnia w 1605 r. katolicki spiskowiec Guy Fawkes, którego maski zakładają członkowie Anonymous, chciał wysadzić budynek brytyjskiego parlamentu, został jednak schwytany i wkrótce potem skazany wraz z innymi spiskowcami. W Anglii noc z 5 na 6 listopada jest tradycyjnie określana mianem nocy Guya Fawkesa.

Anonymous to globalna siatka aktywistów internetowych; jej członkowie przeprowadzają ataki hakerskie m.in. na państwowe i rządowe strony internetowe. W 2012 r. w proteście przeciwko porozumieniu ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement - "Porozumienie przeciwko obrotowi podróbkami") hakerzy Anonymous w Polsce zablokowali m.in. strony Sejmu i kancelarii premiera.

Dowiedz się więcej na temat: marsz | Anonymous | akcja protestacyjna | Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy