W "Encyklopedii Solidarności" Wałęsa jako TW "Bolek"

W "Encyklopedii Solidarności" znalazła się informacja, że Lech Wałęsa był zarejestrowany jako TW "Bolek". - Podaliśmy tę informację, bo taki fakt został zarejestrowany w źródłach. Nie przesądzaliśmy o charakterze tej współpracy - tłumaczy dr hab. Antoni Dudek, jeden z redaktorów.

Do tej pory nie udało się skontaktować z przebywającym we Włoszech Lechem Wałęsą.

Reklama

"Encyklopedia Solidarności", przygotowywana przez katowickie Stowarzyszenie Pokolenie i Oficynę Wydawczą Volumen, będzie miała cztery tomy, w których przedstawionych zostanie 2500 haseł. We wtorek w Warszawie zaprezentowano tom pierwszy, w którym znalazło się 1130 biogramów i haseł przygotowanych przez 170 autorów. Dotyczy on peerelowskiej opozycji lat 1976-1989. Wśród biogramów są m.in. noty dotyczące prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

Uwagę dziennikarzy przyciągnęło hasło "Lech Wałęsa", przy którym napisano, że przywódca Solidarności i prezydent RP, w latach 1970-1976 był zarejestrowany w KW MO Gdańsk pod nr 12535 jako TW "Bolek". Autorzy dodają, że realna współpraca trwała prawdopodobnie do 1972 roku, a zachowane materiały dokumentujące ją nie są kompletne.

- Lech Wałęsa nie może być traktowany w jakiś specjalny sposób. Przygotowując biogram musieliśmy podać informację o jego rejestracji, jako TW, ponieważ taki fakt odnotowują wiarygodne źródła, z których korzystaliśmy. Redagując to hasło "Encyklopedii" stwierdziliśmy pewien udokumentowany fakt, nie przesądzając jednak o charakterze działalności Wałęsy jako TW. W wielu wypowiedziach Wałęsy można zresztą znaleźć informacje o tej współpracy, jeden z cytatów jej dotyczących zamieściliśmy w biogramie - mówił Dudek.

W biogramie Wałęsy znalazł się cytat z 2003 roku, w którym były prezydent RP mówi o kontaktach z SB: "Były rozmowy polityczne. Gdy zorientowałem się, gdzieś to trwało parę lat, chyba w roku 1976, że to nie jest pracowanie dla Polski, że komunizm jest niereformowalny, to na spotkaniu, i to znajdziecie w dokumentach, powiedziałem bezpiece: panowie, żadnych rozmów, żadnych spotkań, tam są drzwi".

Pod notką biograficzną byłego prezydenta nie ma nazwiska autora, została ona podpisana przez "redakcję". Autorzy "Encyklopedii Solidarności" wyjaśniają, że chcieli wszyscy solidarnie wziąć odpowiedzialność za treść tej notki.

- Byłoby bardzo źle, gdyby publikacja "Encyklopedii Solidarności" wywołała tylko falę rozważań o przeszłości Lecha Wałęsy. Ta publikacja to pomnik, który chcieliśmy wystawić tysiącom ludzi, którzy walczyli o wolną Polskę, a o których jakby nieco zapomniano. "Encyklopedia Solidarności" to największy z dotychczas prowadzonych program badawczy dotyczący peerelowskiej opozycji - dodał Łukasz Kamiński, jeden z redaktorów "Encyklopedii".

"Encyklopedia Solidarności" przygotowywana jest od 1997 roku przez katowickie Stowarzyszenie Pokolenie, wspierające "wszystkie inicjatywy promujące ideę wolnego społeczeństwa, obronę mechanizmów gospodarki wolnorynkowej oraz poszanowanie dla tradycji i kultury narodowej" - napisano na stronie internetowej organizacji. Stowarzyszenie Pokolenie organizuje imprezy kulturalne, charytatywne, prowadzi działalność wydawniczą oraz realizuje projekty szkoleniowo-doradcze skierowane do sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Redakcję "Encyklopedii Solidarności" tworzą: Adam Borowski, Włodzimierz Domagalski, dr hab. Antoni Dudek, dr Łukasz Kamiński, Mirosława Łątkowska (redaktor naczelna), Przemysław Miśkiewicz, dr Grzegorz Waligóra. "Encyklopedia Solidarności" dedykowana jest byłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i szefowi IPN Januszowi Kurtyce oraz kilku innym ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Ewelina Wolańska, dyrektor jego biura w Gdańsku i adwokat reprezentująca b. prezydenta w procesie przeciwko b. działaczowi WZZ Krzysztofowi Wyszkowskiemu, powiedziała PAP, że "nie ma żadnych dowodów na to, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB". Dodała, że nie zna stanowiska Wałęsy nt. "Encyklopedii Solidarności".

Trzy tygodnie temu Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił powództwo Wałęsy o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Wyszkowskiemu, który zarzucił b. prezydentowi kontakty agenturalne ze SB. Sąd zastrzegł, że nie rozstrzygał, czy zarzut o agenturalnej przeszłości b. prezydenta jest prawdziwy. Powołał się na orzeczenie Sądu Najwyższego z 2000 r., uznające, że rolą sądów nie jest ustalanie faktów historycznych. Wolańska zapowiedziała apelację od tego wyroku.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje