W prokuraturach kolejne sprawy oszukiwania starszych osób

Dziewięć osób ma zarzuty oszukiwania osób starszych tzw. metodą na wnuczka; grupa wyłudziła ok. 200 tys. zł - poinformowała w poniedziałek stołeczna prokuratura. Z kolei krakowska prokuratura poinformowała o oskarżeniu dwóch kobiet o okradanie starszych osób.

Tydzień temu prokurator generalny Andrzej Seremet prosił śledczych o szczególne traktowanie m.in. takich spraw.

Reklama

"Jako niezwykle istotne dla prawidłowego wymiaru kary wobec skazywanych za oszustwa uznać należy uwzględnienie sposobu zachowania się sprawcy, polegającego na żerowaniu na łatwowierności i życzliwości ofiary. Dlatego proszę, aby ta niewątpliwie obciążająca okoliczność była zawsze uwzględniana w aspekcie prawidłowego sformułowania wniosków o karę przez prokuratorów występujących przed sądem w tej kategorii spraw" - napisał Seremet.

Prowadząca śledztwo w stołecznej sprawie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ zaznaczyła, że "sprawcy wielokrotnie telefonowali do osób w podeszłym wieku, przedstawiając się jako ich krewni i prosili o pożyczki pieniężne, które mieli spłacić w kolejnym dniu po uzyskaniu środków z korzystnej transakcji". Dodała, że wyłudzone pieniądze były przelewane na wskazane rachunki bankowe, albo przekazywane sprawcom w gotówce. Oszukanych zostało 9 osób z Warszawy, Puław, Gdyni i Gdańska.

Pierwszych zatrzymań w sprawie w listopadzie dokonali policjanci ze stołecznego Targówka. Spośród dziewięciu podejrzanych w wieku 18-38 lat, którzy usłyszeli zarzuty oszustwa i pomocnictwa w oszustwie, dwie osoby są aresztowane (jedna w związku z inną sprawą). Jednemu podejrzanemu - Mariuszowi K. - któremu zarzucono oszustwo w warunkach recydywy grozi 12 lat więzienia, pozostałym do 8 lat.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ od niedawna prowadzi też inne śledztwo, w którym - jak informowano w ub. tygodniu - małżeństwu Małgorzacie i Cezaremu D. przedstawiono zarzuty przywłaszczenia ok. 1,7 mln zł oraz usiłowania przywłaszczenia kolejnych 600 tys. zł na szkodę Zofii T. - 89-letniej pensjonariuszki placówki opiekuńczej, jaką prowadzili.

Natomiast krakowska prokuratura rejonowa poinformowała w poniedziałek o oskarżeniu dwóch kobiet, które okradały starszych ludzi m.in. w Krakowie, Warszawie, Łodzi. Oskarżone podawały się m.in. za pracowniczki ZUS, spółdzielni mieszkaniowej, opieki społecznej. Podczas wizyt prosiły o rozmienienie banknotu 200-złotowego, by zobaczyć, gdzie właściciele mieszkania przechowują oszczędności. Wykorzystując nieuwagę jedna kradła pieniądze; po czym obie opuszczały mieszkanie, pod pozorem udania się do samochodu po pieczątki i pieniądze konieczne do zwrotu nadpłaty lub przekazania dotacji unijnej. Fatimie G., która działała w recydywie, grozi kara do 15 lat więzienia, Sylwii Ł. - do 5 lat więzienia.

Kwestia przestępstw polegających na oszukiwaniu osób starszych zwróciła uwagę Prokuratury Generalnej. "Od pewnego czasu w publikacjach medialnych daje się zaobserwować znacząco więcej relacji opisujących zdarzenia polegające na popełnieniu oszustw na szkodę osób w podeszłym wieku lub nieporadnych życiowo. (...) Oddźwięk społeczny wskazanych przestępstw jest tym większy, że są one popełniane przy wykorzystaniu zaufania ofiary do innych ludzi, czy też chęci niesienia pomocy bliskim lub potrzebującym" - napisał Seremet do prokuratorów.

Prokurator generalny zaznaczył, że "doskonale znane organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości (...) są przestępstwa polegające na żerowaniu na uczuciach rodzinnych, określane kolokwialnie jako oszustwa metodą +na wnuczka+, które od kilku lat stały się powszechną metodą wyłudzania pieniędzy od osób starszych". "Postępowania karne w takich sprawach prowadzone są z reguły sprawnie i skutecznie" - ocenił Seremet.

Jednocześnie jednak szef prokuratury wskazał, że zdarzają się też przestępstwa polegające na oferowaniu "bezwartościowych przedmiotów lub usług jako rzeczy i świadczeń posiadających znaczną wartość materialną". "Nadal zdarza się, że prokuratorzy opierając się wyłącznie na treści związanych z transakcjami dokumentów poprzestają na stwierdzeniu cywilnoprawnego charakteru umów, bez rzetelnego sprawdzenia, czy przypadki te nie są właśnie oszustwami opisanej kategorii" - napisał szef prokuratury.

Seremet zwrócił się też o traktowanie ewentualnych publikacji medialnych o takich przypadkach, jako informacji o przestępstwie uzasadniających podejmowanie sprawy z urzędu.

Dowiedz się więcej na temat: prokuratura | metoda na wnuczka | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy