W przyszłym roku dodatkowo 3,5 mld zł na służbę zdrowia

W przyszłym roku dodatkowo 3,5 mld zł zostanie przekazane na służbę zdrowia - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej premier Jarosław Kaczyński. Łączny wzrost nakładów na służbę zdrowia wyniesie około 11 mld zł - dodał.

Dodatkowe środki mają pochodzić z przekazania części wpływów na Fundusz Świadczeń Gwarantowanych. "Ta zmiana może być tylko przejściowa (...), ale nie będzie żadnego kryzysu z tego powodu, jeśli chodzi o zabezpieczenia dla pracowników" - zapewnił Kaczyński.

Reklama

- W kolejnych latach będziemy musieli się zdecydować na wzrost składki, nie ma innego wyjścia - mówił premier.

Dodał, że "w stosunkowo szybkim tempie" trzeba uzyskać taki wzrost wydatków na służbę zdrowia, żeby wyniosły one 6 proc. PKB.

- To jest możliwe do uzyskania w ciągu kilku lat - ocenił. Zaznaczył, że podniesienie składki jest konieczne, by poradzić sobie z kryzysem w służbie zdrowia.

Minister zdrowia Zbigniew Religa poinformował, że w jego resorcie jest już przygotowana ustawa, w myśl której połowa pieniędzy z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych będzie trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia. Podkreślił, że dojście do poziomu 6 proc. PKB nie będzie możliwe bez wzrostu składki na ubezpieczenie zdrowotne.

- Od 2009 roku składka będzie wzrastać o 1 proc. rocznie do 13 proc. - zapowiedział Religa.

Według prognoz Ministerstwa Zdrowia, w 2011 roku nakłady na ochronę zdrowia osiągną poziom 6 proc. PKB.

Religa powiedział, zwracając się do przedstawicieli związków zawodowych służby zdrowia, że dysponując prognozą wzrostu nakładów na służbę zdrowia, jest gotowy do rozmów o wzroście płac.

Zdaniem obecnego na konferencji prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Konstantego Radziwiłła, to dobrze, że ministerstwo zapowiada działania, których środowisko lekarskie domaga się od dawna.

- Wzrost składki, dojście do 6 proc. PKB na ochronę zdrowia - to postulaty lekarzy, niezbędne dla uzdrowienia systemu opieki zdrowotnej - powiedział Radziwiłł. Wyraził nadzieję, że inni politycy będą podobnego zdania i, niezależnie od tego, kto będzie rządził po wyborach, nie odstąpią od tych rozwiązań.

Radziwiłł przypomniał, że na podpis prezydenta czeka wciąż ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej, nad którą prace parlament zakończył pod koniec sierpnia.

- Szkoda, że tych pomysłów nie uwzględniono w tamtej ustawie - powiedział Radziwiłł.

Dowiedz się więcej na temat: służby specjalne | zdrowie | Religa | radziwiłł | PKB | składki | służba zdrowia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje