W Warszawie akcje na rzecz odbudowy "Tęczy" na placu Zbawiciela

Warszawiacy oburzeni spaleniem "Tęczy" na placu Zbawiciela dają temu wyraz, organizując rożnego rodzaju akcje na rzecz odbudowy instalacji. Np. w piątek chcą się spotkać pod resztkami "Tęczy", żeby się całować; zachęcają też do dekorowania metalowej konstrukcji kwiatami.

W poniedziałek w Warszawie podczas zorganizowanego przez środowiska narodowe "Marszu Niepodległości" doszło do burd w pobliżu budynku ambasady rosyjskiej, przed skłotami przy ulicach ks. Skorupki i Wilczej. Zniszczono kilka samochodów, powybijano szyby, wyrwano znaki drogowe, na placu Zbawiciela podpalono instalację artystyczną "Tęcza", która została naprawiona zaledwie kilka dni wcześniej.

Reklama

Na jednym z portali społecznościowych już kilka godzin po spaleniu instalacji powstał fanpage "Odbudujmy tęczę". "Pokażmy ignorantom, że zawsze dobro wygra ze złem. Zbierzmy się razem i odbudujmy tęczę! Za każdym razem, gdy ktoś ją zniszczy, róbmy to ponownie!" - apelują założyciele strony, która w środę miała ponad już 9 tys. fanów.

"Niewzruszeni! Całujmy się pod tęczą!"

Na piątkowe popołudnie - o godz. 16 - zaplanowana została akcja "Niewzruszeni! Całujmy się pod tęczą!". "Niszczenie przedmiotów nie zmienia znaczenia symboli i nie jest w stanie zniszczyć idei. Paląc tęczę, wandale zniszczyli jedynie fizyczny obiekt! Pokażmy im, czego zniszczyć nie mogą! Pokażmy, że miłość i wolność są w nas żywe, że nie wzruszą ich żadne agresywne gesty. (...) Poprzez okazanie sobie uczuć pokażmy, że jesteśmy odporni na podpalenia" - w ten sposób do udziału w akcji zachęcają jej organizatorki.

Również w piątek, o godz. 17.30, ma odbyć się demonstracja pod hasłem "Wolności nie spalicie!" przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego. Organizują ją założyciele strony "Dość terroru Marszu Niepodległości - o ulice wolne i bezpieczne".

"Mamy dość - sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji społecznej

"Mamy dość - sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji społecznej. Stanowczo sprzeciwiamy się działalności faszyzujących bojówek na ulicach polskich miast - zarówno 11 listopada, jak i każdego innego dnia. Chcemy, aby w otaczającej nas przestrzeni wszyscy mogli czuć się bezpiecznie. (...) Wspólnie zademonstrujmy przeciwko przemocy, wykluczeniu i dyskryminacji" - apelują organizatorzy akcji. W proteście udział zapowiedziało także OPZZ. "Razem zatrzymajmy brunatną falę! Wspólnie brońmy praw pracowniczych i obywatelskich!" - zachęca związek do udziału w demonstracji.

Coraz większą popularność zyskuje inicjatywa "Wetknij kwiatek w tęczę". Fanpage akcji ma już prawie 5 tys. fanów. Zdjęcia pod resztkami tęczy udekorowanej kwiatami zamieszczają zarówno działacze społeczni, jak i celebryci.

Administratorzy strony zaznaczają, że celem tej inicjatywy nie jest trwała ingerencja w dzieło artystki; ma to być wyrazem poparcia dla tej instalacji i jak najszybszej jej odbudowy.

Instalacja "Tęcza" pierwotnie złożona z 16 tys. sztucznych kwiatów nawleczonych na ogromną stalową konstrukcję, autorstwa gdańskiej rzeźbiarki i performerki Julity Wójcik, stanęła na placu Zbawiciela w czerwcu 2012 r. Wcześniej, podczas polskiej prezydencji, zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim; powstała na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza. Przez niektóre osoby kojarzona jest ze środowiskiem LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych), którego symbolem jest tęczowa flaga. Instalacja była już kilkakrotnie podpalana.

Wartość zniszczonej "Tęczy" na pl. Zbawiciela Zarząd Oczyszczania Miasta oszacował na 70 tys. zł. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że instalacja stanie tam ponownie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje