W Warszawie obraduje konwencja Nowoczesnej

W sobotę o godz. 11 w Warszawie rozpoczęła się konwencja Nowoczesnej. Zaakceptowano, zaproponowaną przez Petru, zmianę nazwy partii. "Nowoczesna Ryszarda Petru" została zamieniona na "Nowoczesną".

Konwencja wyborcza Nowoczesnej wybierze też sąd koleżeński oraz komisję rewizyjną; uzupełniony zostanie skład Rady Krajowej (najwyższego organu uchwałodawczego partii między konwencjami), która wybierze zarząd partii. 

Reklama

We wtorek z kandydowania zrezygnowali przewodnicząca regionu mazowieckiego posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz szef regionu lubuskiego poseł Paweł Pudłowski; poinformowali, że poparli kandydaturę Lubnauer.

Gasiuk-Pihowicz formalnie wycofała swoją kandydaturę; z kolei Pudłowski powiedział, że zamierza skorzystać z prawa do wypowiedzi podczas konwencji wyborczej, jakie przysługuje kandydatowi na szefa partii, w związku z tym, poseł wciąż jest formalnie kandydatem do fotela lidera. Jak tłumaczył, chce w sobotę przedstawić swoją wizję Nowoczesnej oraz ponowić przekazanie poparcia Lubnauer.

Priorytetu Petru, Lubnauer i Misiły

Petru wskazuje, że Nowoczesna ma dobry program, a on sam wizję, jak ten program skutecznie zrealizować. Zadeklarował, że jako szef partii "chce zrewolucjonizować podejście państwa do przedsiębiorczości, radykalnie zreformować służbę zdrowia, zmienić myślenie o edukacji i przywrócić ograniczane coraz bardziej wolności obywatelskie".

Szefowa klubu Nowoczesnej tłumaczy, że zarówno w całym obozie opozycji, jak i w strukturach ugrupowania jest bardzo silna potrzeba zmiany, dlatego zdecydowała się kandydować. Lubnauer chce, by Nowoczesna odzyskała wiarygodność i stała się "ikoną klasy średniej".

Program na konwencję posła Piotra Misiło opiera się na trzech filarach: gospodarce, praworządności i samorządzie. W jego ocenie, partii potrzebna jest nowa strategia i odbudowa marki Nowoczesna.

Walka między Petru i Lubnauer

Na wygraną w wyborach największe szanse mają Petru i Lubnauer, i to pomiędzy nimi toczy się największa walka o głosy delegatów.

Według listopadowego sondażu CBOS, Lubnauer cieszy się zaufaniem 25 proc. Polaków (18 proc. - nieufności i 43 proc. deklaracji nieznajomości); Petru, według badania, ufa 26 proc. respondentów; plasuje się on jednocześnie na czwartym miejscu w rankingu nieufności (42 proc. nieufności); 10 proc. deklaruje, że go nie zna.

W sierpniowym sondażu IPSOS dla Oko.press wyborcy Nowoczesnej odpowiedzieli na pytanie, kto z polityków partii byłby jej najlepszym liderem. Na pierwszym miejscu, z poparciem 38 proc. uplasowała się Lubnauer, za nią, z 36 procentowym poparciem była Gasiuk-Pihowicz. Na Petru wskazało 16 proc. badanych. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy