W wyborach do PE 27 proc. głosów dla PO, 20 proc. - dla PiS

W wyborach do Parlamentu Europejskiego PO uzyskałaby 27 proc. głosów, a PiS 20 proc. - wynika z najnowszego sondażu TNS Polska.

Gotowość głosowania na SLD zadeklarowało 9 proc. badanych. Europę Plus (współtworzoną przez Aleksandra Kwaśniewskiego, Janusza Palikota, Marka Siwca) wskazało 7 proc. pytanych. 6-proc. wynik uzyskało PSL.  Solidarna Polska i PJN miały po 2 proc. wskazań, a Nowa Prawica - 1 proc.

Chęć udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego zadeklarowało zaledwie 15 proc. badanych, a 29 proc. z wahaniem odpowiedziało, że raczej poszliby do urn. Do głosowania nie poszłoby raczej 18 proc. respondentów, a na pewno nie - 23 proc. Swojego udziału w tych wyborach nie było pewnych 15 proc. badanych.

Jednocześnie - jak wynika z sondażu - tylko 8 proc. badanych wiedziało, że wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w przyszłym roku. 92 proc. deklarowało, że nie zna daty eurowyborów lub przytaczało błędną datę. Do braku wiedzy na ten temat od razu przyznało się 88 proc. badanych, a tylko 12 proc. zadeklarowało, że zna ich datę. Wśród tej ostatniej grupy prawidłowy rok przytaczało 71 proc.

Uzyskane wyniki poparcia dla partii w wyborach do europarlamentu nie różniły się w sposób znaczący od wyników badania dot. wyborów do Sejmu.

TNS Polska zwraca uwagę, że ze względu na mniejszą gotowość uczestniczenia w wyborach do PE i większy odsetek niezdecydowanych, zbliżone dane procentowe w poparciu dla poszczególnych partii nie oznaczają takiego samego społecznego poparcia. W rzeczywistości grupy osób deklarujących poparcie dla poszczególnych ugrupowań w eurowyborach były mniejsze niż w odniesieniu do wyborów do Sejmu.

Badanie przeprowadzono w dniach 1-4 marca na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 958 dorosłych mieszkańców Polski.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje