Wakacyjna praca w UE

Chociaż kraje UE bały się zalewu polskiej taniej siły roboczej po 1 maja, chętnie przyjmują pracowników sezonowych, pomimo restrykcji dotyczących rynków pracy.

To okazja na dobry zarobek podczas czasie wakacji. Szczególnie mile widziani są studenci.

Reklama

Lekarze, pielęgniarki, informatycy, mechanicy, pomoce domowe to zawody poszukiwane w krajach Piętnastki przez cały rok. Do tego dochodzi zapotrzebowanie w sezonie, na: budowlańców, pomocników w rolnictwie - zbieraczy warzyw i owoców, osoby z doświadczeniem w hotelarstwie i gastronomii.

Kto - gdzie?

Wielka Brytania i Irlandia

Wielka Brytania i Irlandia od razu 1 maja otworzyły rynek dla legalnych pracowników z Polski. Wyspiarze postawili jednak wysoko poprzeczkę, nie ukrywając, że najbardziej zależy im na wykwalifikowanych specjalistach: personelu medycznym, biologach, biotechnologach, inżynierach, informatykach, osobach ze znajomością branży telekomunikacyjnej. Mniejsze szanse - i to raczej w Wielkiej Brytanii - mają recepcjoniści, kelnerzy, opiekunki do dzieci i robotnicy sezonowi w rolnictwie. Po tych kilku miesiącach od wejścia do Unii są one jeszcze mniejsze - po prostu wiele osób skorzystało już z propozycji tych dwóch krajów. Teraz coraz więcej osób wraca nie znajdując pracy. Zgodnie z obowiązującym prawem ma się na to trzy miesiące. Jeśli w tym czasie nie znajdzie się posady, a chce się zostać dłużej, trzeba udokumentować ubezpieczenie i stałe źródło dochodów. Na brytyjski zasiłek też się trzeba napracować.

Cypr

Cypr jako chyba jedyny z krajów Piętnastki czeka na Polaków z przysłowiowymi otwartymi ramionami. Miejsca pracy są zwłaszcza w hotelarstwie, turystyce i gastronomii oraz w budownictwie. Cypryjczycy poszukują pracowników nawet kontaktując się bezpośrednio z polskimi władzami.

Holandia

Holenderskie ograniczenia dotyczą posiadania wizy z pozwoleniem na pracę w tym kraju, wydane przez ambasadę w Polsce. Okresy ochronne mogą zostać wprowadzone, jeśli władze uznają, że do kraju przybyło zbyt wiele obcej siły roboczej. Na razie bardzo poszukiwani są robotnicy rolni i budowlani, ogrodnicy, opiekunki do dzieci, pomoce domowe oraz informatycy i elektronicy.

Szwecja

Szwedzi będą tylko szczególnie pilnować się przed osobami wyłudzającymi zasiłki. Rynek pracy jest już dostępny. Mile widziani pracownicy w okresie letnim: zbieracze runa leśnego, ogrodnicy, pomocnicy w rolnictwie. Największe szanse mają jednak lekarze, inny personel medyczny oraz informatycy. Aby wyjechać, należy mieć już konkretną ofertę pracy a także zagwarantowane mieszkanie - tym zazwyczaj zajmuje się już miejscowy pracodawca.

Pozostałe kraje, między innymi nasi bliscy sąsiedzi Austria i Niemcy zabezpieczają swój rynek pracy okresami przejściowymi. Najkrótsze skończą się w 2006 roku, najdłuższe w 2011.

Dwa lata poczekamy na legalną pracę w: Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Danii, Finlandii oraz we Włoszech.

Grecja

Grecy otworzą rynek pracy dla nowych członków UE w 2006, ale już teraz chętnie korzystają z pracowników sezonowych. Szczególnie poszukiwani są: kucharze, kelnerzy, sprzątaczki, pokojówki, marynarze, osoby do zbioru owoców. Dużą okazją będą igrzyska olimpijskie, które ściągną wielu turystów i ta branża będzie wymagała dodatkowej obsługi. Szansę na pracę mają też architekci i inżynierowie budowlani. Ograniczenia: kontrakt na pracę należy podpisać w konsulacie jeszcze w kraju, pracodawca musi załatwić pozytywne zaświadczenia urzędu zatrudnienia i policji.

Hiszpania

Dwa lata trwa też okres przejściowy w Hiszpanii. Najchętniej przyjmowane do pracy są pielęgniarki. Trwa sezon na cytrusy, więc potrzeba pracowników do ich zbierania. Pracę znajdą tu też sprzątaczki i zawodowi kierowcy. Spośród wykwalifikowanej kadry poszukiwani są inżynierowie i operatorzy maszyn budowlanych, spawacze w stoczniach.

Portugalia

Wybierając się do Portugalii najlepiej szukać pracy w turystyce, rolnictwie, zwłaszcza przy zbiorach cytrusów, albo na budowach - poszukiwani kierowcy tirów, mechanicy i budowlańcy. Pozwolenie na pracę możliwe do uzyskania w konsulacie w Polsce.

Belgia

Największe szanse na zatrudnienie dają instytucje europejskie, głównie młodym ludziom w wieku 18-30 lat. Co roku daje możliwość odbycia stażu zawodowego 250 Polakom. Warunkami jego dostania są: dobra znajomość angielskiego i francuskiego oraz wykształcenie i kwalifikacje zgodne z kierunkiem stażu. Legalną pracę znajdzie też opiekunka do dziecka, ale pod warunkiem, że wykupi wcześniej kurs językowy.

Dania

Pozwolenia na pracę obowiązują do 2006 roku, aby je otrzymać trzeba zdobyć pełny etat w warunkach zgodnych z duńskim kodeksem pracy. Gdy traci się posadę, przepada też pozwolenie. Raczej na pewno zdobędą je jednak lekarze, pielęgniarki i informatycy.

Finlandia

Informatycy i osoby związane z branżą IT znajdą zatrudnienie w Finlandii - wymaga się od nich wyższego wykształcenia i dobrej znajomości języka angielskiego. Okres przejściowy nie dotyczy osób, które przez ostatnie 12 miesięcy już pracowały w tym kraju. Inni muszą starać się z Polski lub już na miejscu o pozwolenie urzędu pracy. Wydawane jest ono wtedy, kiedy urzędnik stwierdzi, że na konkretne miejsce pracy nie ma kandydata fińskiego albo innego obywatela krajów starej UE. W sezonie pracy należy szukać na farmach, w leśnictwie oraz przy zbiorach truskawek. Czasem też możliwości zarobku w wakacje stwarzają miejscowe firmy (zwłaszcza budowlane).

Włochy

W tym kraju od zawsze można spotkać najwięcej Polaków zatrudnionych sezonowo. To przede wszystkim zbieracze owoców i warzyw (winogrona, truskawki, oliwki) oraz pracownicy branży hotelarskiej (pod warunkiem, że znają język włoski). Szczególnie poszukiwani: pielęgniarki i pielęgniarze. Na północy kraju do obsadzenia są też inne wakaty w branżach: turystycznej, hotelarskiej, budowlanej oraz służbie zdrowia.

Między 2009 a 2011 rokiem będziemy mogli bez problemów zatrudniać się we Francji, Austrii, Luksemburgu i Niemczech.

Francja

Francuzi wprowadzili dość rygorystyczne obostrzenia warunków otrzymania pracy, ale wyłącznie dla pracowników etatowych (na razie na dwa lata, ale już mówią o ich przedłużeniu). Zielone światło mają więc ludzie będący sami sobie pracodawcami (po prostu zakładający firmę we Francji), naukowcy, których ten kraj bardzo potrzebuje oraz ludzie młodzi. 18 - 30 latkowie mogą starać się o różnego rodzaju staże, warunkiem jest znajomość języka i doświadczenie. Po odbyciu stażu nie można jednak szukać nowej pracy. Studenci mogą tu pracować, ale tylko na część etatu. Zostają więc możliwości pracy sezonowej, na którą Francuzi nie mają zbytniej ochoty, na przykład zbiór winogron. Można ją zdobyć na podstawie umowy międzynarodowej. Poszukiwane są też au pair - osoby, które za możliwość nauki na miejscu opiekują się dziećmi, osobami starszymi, pomagają w prowadzeniu domu. Kolejne branże z deficytem chętnych do pracy to przemysł metalurgiczny i stoczniowy, telekomunikacja i służba zdrowia. Poszukiwane są osoby opiekujące się ludźmi starszymi. W Polsce najczęściej pracowników poszukuje w lecie Eurodisneyland pod Paryżem - warunek: dobra znajomość języka francuskiego.

Austria

Polscy studenci nie znajdą pracy w Austrii podczas wakacji - zabrania tego prawo. Inne osoby mogą spróbować zatrudnienia przy zbiorze warzyw i owoców oraz w turystyce i hotelarstwie, chociaż to lepszy pomysł na zimę. "Sezonowcy" mogą zostać na terenie tego kraju najwyżej sześć miesięcy, muszą mieć ważną wizę pracowniczą i zaświadczenie od lokalnego urzędu pracy. Mieszkańcy wschodniej Europy mogą dostać posadę pod warunkiem, że nie chce jej Austriak, obywatel starej UE i nie wyczerpały się jeszcze limity cudzoziemców na rynku.

Luksemburg

W sezonie nie ma co liczyć na zarobek w Luksemburgu, choć jest on najbogatszym krajem Unii. Szczęścia tu szukać mogą przede wszystkim wysoko wykwalifikowany bankierzy. Proponuje też stałe zatrudnienie w urzędach unijnych, ale to dopiero po 2009 roku. Wcześniej można się starać tam o staż, ale możliwość taką ma 30 osób rocznie.

Niemcy

Niemcy najbardziej boją się zalewu pracowników z Polski, w końcu to nasi sąsiedzi i mają złe doświadczenia z ludźmi pracującymi "na czarno". Zablokowali działy usługowe ich zdaniem najbardziej "wrażliwe", m.in. budownictwo, transport, i sprzątanie. Mimo wszystko cenią naszych pracowników sezonowych, którzy dostają trzymiesięczne pozwolenie na pracę. Jest jej tutaj sporo, m.in. w: ogrodnictwie, rolnictwie, przetwórstwie, tartakach, gastronomii, hotelarstwie. Studenci mogą mieć przedłużone pozwolenie do 6 miesięcy. O stałą pracę będą mogli starać się cukiernicy, kucharze, informatycy, inżynierowie, rehabilitanci oraz pielęgniarki.

Nowe państwa UE: Czechym Estonia, Litwa, Łotwa, Słowacja, Słowenia, Węgry i Norwegia od 1 maja mają otwarte rynki pracy dla Polaków. Tam jednak warunki pracy i płacowe są znacznie gorsze. Nie ma też za wiele okazji do pracy sezonowej. Na okresy przejściowe do 2011 roku zdecydowała się Malta, choć zachęca do zakładania firm na terenie swojego kraju.

Nie dać się oszukać

Szukając pracy za granicą, dobrze jest korzystać z pomocy urzędników, czy urzędów pracy, czy placówek dyplomatycznych danego kraju. Jedne i drugie udzielają szczegółowych informacji. Najbardziej należy się wystrzegać nieuczciwych pośredników, którzy zbierają pieniądze obiecując pracę, a w najlepszym wypadku znikają z nimi jeszcze w kraju, a nie dopiero po wywiezieniu nas za granicę.

Lepiej korzystać z profesjonalnych agencji pośrednictwa, a po uzyskaniu numeru telefonu czy adresu e-mail do interesującej nas firmy, skontaktować się z nią osobiście.

Nieuczciwy pośrednik nie oszuka nas, gdy będziemy pamiętać, by poprosić go o okazanie certyfikatu o wpisie do rejestru agencji zatrudnienia Ministerstwa Pracy. Rejestry można sprawdzić na stronach internetowych resortu oraz w powiatowych urzędach pracy. Nie potrzebują ich jednak agencje au pair.

Naszą czujność powinny wzbudzić też anonse oferujące pracę, umieszczane bądź w gazetach, bądź w internecie. Jeśli pośrednik podaje tylko numer telefonu, albo numer skrytki pocztowej możemy już uznać go za podejrzanego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje