Wałęsa: Wielu z was będzie "Bolkami"

W dzisiejszych czasach nie ma okazji do "skoków przez płot" i każdy będzie oceniany po codziennych decyzjach i wyborach - powiedział w środę były prezydent Lech Wałęsa na konferencji "Pamięć po komunizmie" w Warszawie.

- Nikomu nie uda się nie być rozpracowanym jakąś pracą naukową. (...) Zwróćcie uwagę na każdy wasz krok, bo wielu z was będzie agentami "Bolek", czego wam nie życzę, bo to nie jest przyjemne - powiedział Wałęsa.

Reklama

Do zebranych zwrócił się: "Panie i panowie, szanowni państwo, przyjaciele i wrogowie". Wspominał, że historyczne wydarzenia, które zaowocowały upadkiem komunizmu są obecnie przedmiotem kontrowersji.

- Wielu ma wątpliwości, wielu się nie zdążyło załapać. Chciałoby jeszcze raz rozdawać. Gdyby miało jeszcze raz do tego dojść, w pierwszym szeregu stanęliby do walki i do zwycięstwa. I oni chcą powtórzyć sukces, żeby się załapać - mówił Wałęsa.

Dodał, że w dzisiejszych czasach trzeba wypracować nowoczesne narzędzia polityczne i ekonomiczne, odpowiednie do warunków globalizacji i zrezygnować ze starych pojęć i mechanizmów.

- Jeśli tego nie zrobimy, dzisiaj będziemy mówić, że to jest przez agentów, przez" Bolka". Ale jutro będą nam tłumaczyć: "Tato, dziadziuś, nie opowiadaj głupot. To ty wybrałeś bliźniaków, a pięcioraczki mogłeś wybrać jeszcze. To ty (...) patrzyłeś (...) na demagogię, popierając niewiadomo kogo, któremu nie wiadomo o co chodzi. Ty to zrobiłeś, a nie Wałęsa"- ocenił.

Pytany przez dziennikarzy o wtorkowy artykuł w "Rzeczpospolitej" poświęcony tezom książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii", napisanej przez historyków IPN, powiedział, że "ktoś zarobił marne grosze za nędzny artykuł". Pytany czy jest urażony tym tezami przyznał, że "woli nagrody niż kary", ale zaznaczył, że jest "wytrenowany" i "zahartowany".

Jak powiedział dziennikarzom prezes IPN Janusz Kurtyka, książka przekazuje prawdę historyczną, od której nie ma sensu uciekać. Zaznaczył, że na powiedzeniu tej prawdy nie ucierpi wizerunek Wałęsy, jako symbolu walki z komunizmem.

- Pan prezydent Wałęsa jest symbolem polskiego marszu do wolności. W żaden sposób ta książka tego symbolu nie podważa. (...) Nie sądzę również, żeby było możliwe budowanie jakichkolwiek symboli na fałszu, czy też na ucieczce od prawdy i rzeczywistości. Prawdziwy symbol nie padnie tylko dlatego, że pisane są książki oparte na rzetelnej kwerendzie naukowej. Dziełem życia prezydenta Wałęsy nie są trudne chwile, ale to, że był symbolicznym przywódcą Solidarności i ikoną antykomunistycznego oporu w skali światowej - podkreślił Kurtyka.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: prezydent | "Wałęsa" | 'Wałęsa' | Lech Wałęsa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje