Wildstein: Pozew Reduty Dobrego Imienia to błąd

"Złożenie pozwu przez Redutę Dobrego Imienia przeciwko argentyńskiemu dziennikowi internetowemu Pagina12, było błędem" - ocenił w środę członek zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem, Bronisław Wildstein.

Reduta Dobrego Imienia (RDI) poinformowała w piątek o złożeniu do sądu pozwu przeciwko argentyńskiemu dziennikowi internetowemu Pagina12, wykorzystując nowelę ustawy o IPN. Redakcja w artykule o zbrodni w Jedwabnem wykorzystała zdjęcie pomordowanych polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego - podkreślono w pozwie.

Reklama

Według RDI, fotografia została wykonana przez UB i przedstawia żołnierzy z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" (patrol "Tygrysa"), poległych 25 lutego 1950 r.; na zdjęciu są: Ildefons Żbikowski "Tygrys", Józef Niski "Brzoza", Henryk Niedziałkowski "Huragan" i Władysław Bukowski "Zapora".

Wildstein ocenił w środę w wPolsce.pl., że pozew RDI był "błędem". Przekonywał, że "działanie polityczne powinno kierować się roztropnością".

Według Wildsteina, należy nadrabiać wcześniejsze zaniedbania w polityce historycznej. "Czy mamy odrabiać na zasadzie reaktywnej, że np. pojawia się jakiś absolutnie nieznany nawet w Argentynie (tekst), w jakimś tam +portaliku+, czy w jakiejś stronie internetowej, jakiś głupi tekst z pomylonymi zdjęciami?. Czy wtedy rzeczywiście sensem jest wytaczanie procesu, który powoduje, że nieznany +portalik+ staje się sławny w Argentynie?" - pytał.

Nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez Trzecią Rzeszę lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub więzienia do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Nowelizacja wywołała zaniepokojenie w Izraelu, USA, na Ukrainie i w Kanadzie.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 6 lutego, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Nowelizacja weszła w życie w czwartek. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje