Włochy: Dwaj nieletni sprawcy napadu na Polaków w Rimini to bracia

Dwaj nieletni Marokańczycy, którzy przyznali się do napadu na polskich turystów i Peruwiańczyka w Rimini we Włoszech, to bracia - podała w sobotę Ansa. Imigranci stawili się na posterunku karabinierów koło Pesaro po tym, gdy media opublikowały ich wizerunki.

Młodzi Marokańczycy przyszli na posterunek karabinierów w małej miejscowości Montecchio koło Pesaro, niedaleko Rimini.

Reklama

Ich dokładny wiek nie jest znany. Wcześniej informowano, że mają 17 lat. Niektóre media twierdzą, że mają 15 i 16 lat.

Obaj zostali przewiezieni do Rimini, gdzie ma przesłuchać ich prokurator, w obecności sędziego trybunału dla nieletnich.

Według Ansy dwaj poszukiwani jeszcze sprawcy napaści to imigrant z Konga i Nigeryjczyk. Ten drugi, prawdopodobnie szef gangu, jest jedynym pełnoletnim.

Marokańczycy stawili się kilkanaście godzin po tym, gdy włoskie media rozpowszechniły, tydzień po napadzie, zdjęcia z kamer monitoringu przedstawiające jego sprawców.

Nieoficjalnie wiadomo, że właśnie to, a także rosnąca presja prowadzącej poszukiwania policji skłoniły ich do tego, by oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości.

Dwaj Marokańczycy mieszkają w Montecchio, dotąd nie byli karani - informują media.

Czteroosobowa grupa imigrantów napadła w nocy z 25 na 26 sierpnia na młodych polskich turystów na plaży w Rimini. 26-letnia Polka została zgwałcona, a jej partner pobity do nieprzytomności. Oboje przebywają nadal w szpitalu.

We wtorek do Rimini przybyła delegacja polskiej prokuratury, która również wszczęła śledztwo w sprawie napaści na Polaków. Zapoznała się z przebiegiem dochodzenia i razem z włoskimi śledczymi przesłuchała poszkodowanych polskich turystów.

Z Rzymu Sylwia Wysocka 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje