Wójcik: Wydanie dzieci za granicę dopiero po prawomocnym wyroku

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada nowe przepisy, zgodnie z którymi wydawanie dzieci za granicę będzie możliwe dopiero po uprawomocnieniu się wyroku; sprawami będzie się zajmować 11 wyspecjalizowanych sądów, a odwołaniami tylko SA w Warszawie.

Jak poinformował na konferencji prasowej w środę wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, zmiany miałyby wejść w życie w trzecim lub czwartym kwartale 2017 roku.

Reklama

Chodzi o sprawy związane z wydawaniem dzieci za granicę w sytuacjach, gdy np. jedno z rodziców mieszka w innym kraju; Wójcik w listopadzie zapowiadał, że sprawami uprowadzeń rodzicielskich rozpatrywanych na mocy Konwencji haskiej będą się zajmować tylko wybrane sądy.

"Odchodzimy od zasady, że dziecko może być wydane już po orzeczeniu pierwszej instancji, to jest błąd" - powiedział w środę Wójcik. Dodał, że w regulacjach międzynarodowych takiego obowiązku nie ma, i "my sami narzuciliśmy sobie takie przepisy".

Sprawami związanymi z wydawaniem dzieci za granicę będzie się zajmować 11 wyspecjalizowanych sądów okręgowych, a nie sądy rodzinne jak jest obecnie - poinformował. Odwołaniami ma się zajmować jeden sąd - Sąd Apelacyjny w Warszawie.

"Zdarzają się sytuację, to jest oczywiście nadzwyczajny środek, gdy minister sprawiedliwości chciałby zareagować, pomóc w danej sytuacji, widzi, że jest niesprawiedliwość, ale nie ma możliwości prawnych" - mówił Wójcik. Stąd - jak zaznaczył - skarga kasacyjna będzie przysługiwała ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu. 

Jednocześnie rozszerzony zostanie katalog uprawnionych do jej złożenia o Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.

Zapowiedział także, że wprowadzony zostanie przymus adwokacki. "Chcemy by rozwiązania polskie nawiązywały do najlepszych standardów, które są stosowane w niektórych państwach europejskich, np. w Niemczech, czy Holandii" - powiedział. 

Zaznaczył, że często zdarza się sytuacja, gdy przed sądem występuje strona, która nie ma wiedzy na temat przepisów. Dlatego, jak mówił strona składając wniosek będzie musiała pokazać, że dysponuje pełnomocnikiem. W przypadku, gdy tej osoby nie będzie stać wówczas pełnomocnik będzie wyznaczany z urzędu. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje