Wpadka Elżbiety Witek. "Nie Jarosław, tylko Lech"

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości nieco się zagalopowała w przekonywaniu, że jej partia nie ma nic wspólnego ze SKOK-ami.

Na antenie TVN24 Elżbieta Witek zarzuciła PO i dziennikarzom, że na siłę próbują "przykleić" PiS do SKOK-ów. 

Reklama

Przypomnijmy, że nieprawidłowości w kasach spowodowały, że m.in. Leszek Balcerowicz określił działalność SKOK-ów największą aferą finansową ostatniego 25-lecia. PO uważa, że to politycy PiS roztaczali parasol ochronny nad SKOK-ami. Nie zgodziła się z tym Elżbieta Witek.

"15 lat, od kiedy SKOK-i powstały, prezes Kaczyński nie miał zielonego pojęcia, kim jest pan Bierecki. Nie miał o tym pojęcia. Natomiast mówimy o świętej pamięci Lechu Kaczyńskim, który był pierwszym zastępcą szefa Solidarności i w sposób naturalny te SKOK-i, które powstawały wtedy... miał z nim kontakt. Ale nie Jarosław Kaczyński, który jest szefem partii. W związku z tym proszę nie mówić o jakichkolwiek związkach ze SKOK-ami Prawa i Sprawiedliwości" - powiedziała Witek.

Słowa te zabrzmiały tak, jakby Elżbieta Witek próbowała odsunąć podejrzenia... w stronę Lecha Kaczyńskiego i jego kancelarii.

Dowiedz się więcej na temat: Elżbieta Witek | SKOK

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje