Wybory szefów regionów PO. Szykują się emocjonujące pojedynki

Były minister infrastruktury Cezary Grabarczyk kontra prezydent Łodzi Hanna Zdanowska oraz były minister sportu Joanna Mucha kontra rządzący Lublinem Krzysztof Żuk – to dwa najciekawsze pojedynki w zbliżających się wyborach szefów regionów PO, które zaplanowano w całym kraju na 2 grudnia.

Po dwóch lub trzech chętnych do objęcia funkcji lokalnego lidera jest też w Małopolsce, w Świętokrzyskiem, Opolskiem, na Śląsku i Dolnym Śląsku. W zdecydowanej większości województw jest jednak tylko jeden kandydat - dotychczasowy przewodniczący regionu. O rozpoczętych kilka dni temu wyborach wewnętrznych rozmawiał w czwartek zarząd Platformy.

Reklama

Wybory szefów regionów PO odbędą się jednego dnia - 2 grudnia i po raz pierwszy w historii tego ugrupowania będą mieli prawo udziału w nich wszyscy członkowie danej struktury. "Zgodnie z nowym statutem Platformy każdy członek wybiera szefa regionu. Wybory odbywają się w sposób tajny, w komisjach wyborczych" - przypomniał w czwartkowej rozmowie z PAP wiceszef Platformy Borys Budka.

Komisje i urny wyborcze mają znajdować się w lokalnych siedzibach PO; działacze będą mogli głosować w godzinach 10-18. "Wyniki - myślę - będą znane jeszcze tego samego dnia" - zaznaczył Budka. Dodał, że wszyscy kandydaci na szefów regionów zostali już zarejestrowani.

Łódzkie - emocjonująca walka o przywództwo

Najciekawiej zapowiada się w Łódzkiem, gdzie walkę o przywództwo stoczą popularna prezydent Łodzi Hanna Zdanowska oraz były szef tego regionu, dwukrotny minister (infrastruktury i cywilizacji) Cezary Grabarczyk. Oboje kandydaci w przeszłości blisko współpracowali; Grabarczyk jest uważany nawet za politycznego promotora Zdanowskiej. Kilka lat temu ich drogi się jednak rozeszły - prezydent Łodzi została stronniczką szefa PO Grzegorza Schetyny; były minister stracił w ubiegłym roku miejsce w zarządzie partii i do tej pory pozostawał nieco z boku.

Łódzką PO kieruje obecnie współpracownik Zdanowskiej, wiceszef rady miejskiej w Łodzi Paweł Bliźniuk. On jednak nie będzie kandydował.

Mucha kontra Żuk

Interesująca jest także sytuacja w lubelskiej Platformie - tam do startu zgłosiło się troje kandydatów: była minister sportu, posłanka Joanna Mucha, prezydent Lublina Krzysztof Żuk oraz wicemarszałek woj. lubelskiego Krzysztof Grabczuk. Mucha mówiła kilka dni temu dziennikarzom w Lublinie, że możliwy jest jeszcze scenariusz, w którym uzgodniony zostanie wspólny kandydat na przewodniczącego regionu. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że miałby zostać nim prezydent Lublina. Mucha mogłaby zostać wówczas np. jego zastępczynią.

Obecny szef lubelskiej Platformy były minister skarbu Włodzimierz Karpiński nie jest zainteresowany pozostaniem na swej funkcji.

Kto w pozostałych regionach?


Po trzech chętnych do władzy jest także w Świętokrzyskiej i Małopolskiej Platformie. W pierwszym z tych regionów swe kandydatury zgłosili: obecny komisarz regionu, bliski współpracownik Schetyny, b. wiceprezes PiS, później europoseł Platformy Paweł Zalewski, poseł Artur Gierada oraz kielecka radna Joanna Winiarska. W Małopolsce z kolei startuje obecny lider Grzegorz Lipiec, poseł Józef Lassota i radny Krakowa Aleksander Miszalski.

Na Śląsku dojdzie do pojedynku rządzącego strukturą marszałka województwa Wojciecha Saługi oraz prezydenta Świętochłowic Dawida Kostempskiego. O funkcję szefa regionu na Opolszczyźnie, oprócz dzisiejszego szefa, marszałka województwa Andrzeja Buły, ubiega się członek zarządu powiatu w Nysie Daniel Palimąka.

Kontrkandydata będzie miał także komisarz dolnośląskiej Platformy, stronnik lidera PO, senator Jarosław Duda. W wyborcze szranki stanie z nim skarbnik wrocławskiej Platformy Waldemar Wójcik.

Dolny Śląsk - miejsce klęski Schetyny

W trakcie poprzednich wyborów szefów regionów 2013 r. to właśnie na Dolnym Śląsku doszło do najbardziej emocjonalnego pojedynku i rozstrzygnięcia. Grzegorz Schetyna przegrał wówczas z namaszczonym przez Donalda Tuska na nowego regionalnego lidera ówczesnym europosłem PO Jackiem Protasiewiczem. Rok temu, gdy Schetyna został szefem partii, doprowadził najpierw do rozwiązania dolnośląskiej struktury, później do usunięcia Protasiewicza z partii.

Obecna sytuacja wydaje się bardziej klarowna - szef Platformy odzyskał wpływ na swój macierzysty region, a jego stronnika, senatora Dudę popierają główne postaci dolnośląskiej PO, w tym wiceszef ugrupowania Tomasz Siemoniak, senator Barbara Zdrojewska, a także posłowie: Sławomir Piechota, Monika Wielichowska, Katarzyna Mrzygłocka, Ewa Drozd, czy Joanna Augustynowska.

Start obecnych szefów

W pozostałych regionach, jako jedyni, startują obecni szefowie: w Zachodniopomorskiem - sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski, na Pomorzu - szef klubu PO Sławomir Neumann, na Warmii i Mazurach - poseł Jacek Protas, w Lubuskiem - senator Waldemar Sługocki, w Wielkopolsce - poseł Rafał Grupiński, w Kujawsko-Pomorskiem - poseł Tomasz Lenz, na Podlasiu - poseł Robert Tyszkiewicz, a na Podkarpaciu - b. wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik.

Jasna sytuacja jest także na Mazowszu i w Warszawie - tam jedynymi kandydatami są obecni liderzy, posłowie: Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński. W stołecznej PO można usłyszeć, że ochotę na wyborcze starcie z nimi miał b. wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który kilka tygodni temu zaistniał dzięki wystosowaniu do członków Platformy krytycznego wobec rządów Schetyny listu. Nie zdołał jednak zebrać wymaganej do zgłoszenia swej kandydatury liczby podpisów.

16 grudnia Rada Krajowa w nowym składzie

Wybory wewnętrzne PO dotyczą partyjnych struktur wszystkich szczebli, oprócz przewodniczącego (kadencja Schetyny kończy się w 2020 r.). Zakończą się 16 grudnia, kiedy to zbierze się w nowym składzie Rada Krajowa, która wyłoni następnie członków zarządu partii. Zgodnie z deklaracjami Schetyny, na funkcjach wiceszefów mają m.in. pozostać była premier Ewa Kopacz oraz Borys Budka. O miejsce w zarządzie nie zamierza ubiegać się za to inna, obecna wiceprzewodnicząca PO, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na stanowisku wiceprzewodniczącego pozostanie też prawdopodobnie Tomasz Siemoniak - były wicepremier i szef MON.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje