"Żaden rząd nie odważy się cofnąć programu 500 plus"

Nie będzie już w Polsce żadnego rządu, który odważy się cofnąć program 500 plus i odejść od promowania rodziny - oceniła w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Zakopanego wicepremier Beata Szydło.

"Dotrzymywaliśmy i dotrzymujemy słowa. Realizujemy wszystko krok po kroku o czym mówiliśmy. Myślę, że wielkim osiągnięciem rządu Prawa i Sprawiedliwości było, że potrafiliśmy jasno powiedzieć w Polsce i na świecie co jest dla nas ważne. Ważna jest dla nas Polska, nasza ojczyzna, nasza rodzina i te wartości, które wynieśliśmy z domów rodzinnych, wokół których trzeba się gromadzić i o nie dbać dlatego że stanowią o naszej sile" - mówiła Szydło w Zakopanem.

Reklama

Jak zaznaczyła, dzięki programowi 500 plus praktycznie została zlikwidowana bieda wśród dzieci. "To jest realny twardy wymiar programu 500 plus. Ten program uczynił jeszcze jedną ważną rzecz: rodzina stała się centrum zainteresowania życia publicznego i to jest nasze ogromne osiągnięcie" - dodała.

Jeden z zakopiańskich radnych Józef Figiel przypomniał, że Zakopane jest jedyną gminą w Polsce, która nie podjęła uchwały o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jak dodał, w opinii zakopiański radnych ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie pozwala zabierać dzieci i przekazywać obowiązki rodzicielskie organizacjom pozarządowym, pozwala zakładać Niebieskie Karty bez wiedzy osoby zainteresowanej i pozwala inwigilować rodziny. Przypomniał, że Rada Miasta Zakopane zaskarżyła tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i oczekuje na wyrok.

"Zwracamy się do pani o pomoc jako przedstawiciela rządu. Zakopane bardzo ceni rodziny i wartości, na których rodzina jest budowana. Rodzina musi być mocna" - mówił Figiel.

Prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan Andrzej Skupień zwrócił uwagę na potrzeby drobnych przedsiębiorców, którzy budują polski kapitał.

"Choć odczuwamy, że w naszym kraju dzieje się dobrze, to borykamy się z olbrzymim problemem braku pracowników. Przybywają do nas pracownicy ze wschodu dzięki czemu udaje się nam w jakiś sposób załatać dziury. Sądzę, że to nie jest droga do celu budowania kapitału we własnym kraju. Musimy się starać tworzyć takie zapisy w prawie, aby wszelkimi możliwościami wspierać młodych ludzie, aby chcieli przejmować inicjatywy biznesowe po swoich rodzicach i kreować własne biznesy" - mówił Skupień.

Zwrócił uwagę na duże koszty prowadzenia przedsiębiorstw. "Ważne jest, żeby wspierać te małe przedsiębiorstwa, żeby przedsiębiorcy nie ponosili tak dużych kosztów" - przekonywał Skupień.

Zakopiańczycy mówili także o konieczności wielkich inwestycji w źródła geotermalne i wykorzystania ich jako alternatywy do ogrzewania domów.

Jedna z mieszkanek Zakopanego ostro skrytykowała Beatę Szydło za to że, nie rozmawia z protestującymi w Sejmie osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami. "Za co pani płacą skoro pani podróżuje po Polsce, a nie spełnia swoich obowiązków? Gdzie jest 600 milionów zł pozostawionych przez poprzedni rząd na rzecz niepełnosprawnych?  Ile wynosi pani pensja? - dopytywała kobieta, która chciała zostać anonimowa.

Szydło przypomniała, że rząd PiS podniósł rentę socjalną do wysokości minimalnej renty oraz, że została przyjęta ustawa zwiększający dostępność niepełnosprawnych do różnego rodzaju środków medycznych, których potrzebują oraz do rehabilitacji.

"Ustawa została już przyjęta przez Sejm i mam nadzieję na szybkie procedowanie Senacie. Trwają też prace nad zmianą systemu orzecznictwa, bo mamy dziś taką sytuację w Polsce, że jest kilka grup niepełnosprawnych, które są różnie traktowane i mają różne możliwości funkcjonowania i to musimy zmienić. Nie może być tak, że są jedne grupy niepełnosprawnych nastawiane przeciwko drugim, a do tej pory decyzją poprzedniego rządu właśnie tak się działo. Inna jest sytuacja niepełnosprawnych dzieci, inna jest sytuacja niepełnosprawnych dorosłych, inna sytuacja niepełnosprawnych od urodzenia, jeszcze inna tych, którzy w trakcie swojego życia stali się niepełnosprawni" - podkreśliła wicepremier. 

Zakopiańczycy pytali także o podpisaną przez prezydenta USA Donalda Trumpa tak zwaną ustawę 447 stanowiącą o zadośćuczynieniu ofiarom Holokaustu.

"Czy 300 miliardów dolarów, które zostały skierowane pod adresem polskiego rządu to jest rzeczywiście nasze zagrożenie" - dopytywano. 

Wicepremier odparła, że "dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość możemy być spokojni". "A ja jestem też w tym rządzie po to, żebyście państwo mogli być spokojni" - dodała.

Beata Szydło w niedzielę wieczorem weźmie udział w uroczystości ogłoszenia świątyni na zakopiańskich Krzeptówkach Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje