Zalewska zapowiada pozew przeciwko Schetynie ws. jego wypowiedzi o PCK

Po raz kolejny podkreślam, że nie mam nic wspólnego z nieprawidłowościami we wrocławskim PCK. Jutro podpisuję pozew przeciwko Grzegorzowi Schetynie w związku z oszczerstwami w tej sprawie – powiedziała w poniedziałek we Wrocławiu minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

Zalewska spotkała się w poniedziałek w Starostwie Powiatowym we Wrocławiu z przedstawicielami koreańskiej firmy LG. Spotkanie dotyczyło powołania klas branżowych w szkołach powiatu wrocławskiego.

Reklama

Pytana przez dziennikarzy o nieprawidłowości we wrocławskim PCK, Zalewska powiedziała, że już wielokrotnie podkreślała, iż nie ma z tą sprawą nic wspólnego. "Jutro podpisuję pozew przeciwko Grzegorzowi Schetynie w związku z oszczerstwami w tej sprawie" - powiedziała szefowa MEN.

7 marca w związku z nieprawidłowościami we wrocławskim PCK z członkostwa w PiS zrezygnował dotychczasowy szef wrocławskich struktur partii poseł Piotr Babiarz. Tłumaczył swoją decyzję względami osobistymi. "Od wielu, wielu miesięcy moje nazwisko wykorzystywane jest w kontekście sprawy wrocławskiego PCK. Czuję się niewinny, jednak dla dobra imienia oraz partii, z którą byłem związany przez kilkanaście lat, podjąłem decyzję o rezygnacji" - napisał wówczas Babiarz w oświadczeniu.

Śledztwo ws. nieprawidłowości

Pod koniec lutego wrocławska prokuratura poinformowała, że wybrany z listy PiS radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiej Jerzy G. został aresztowany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dolnośląskim oddziale PCK. Jak powiedziała wówczas PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus, w sprawie zatrzymano pięć osób. "Są one podejrzane o przywłaszczenie pieniędzy na szkodę PCK w łącznej kwocie ponad miliona złotych. Pieniądze te pochodziły ze zbiórek odzieży" - poinformowała.

Spośród podejrzanych jedynie Jerzy G. został aresztowany. Wstosunku do pozostałych osób prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.

Wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w dolnośląskim oddziale PCK w połowie 2017 r. Doniesienia o nieprawidłowościach złożyło niezależnie od siebie kilka osób, m.in. prezes oddziału PCK i jeden z pracowników. Babiarz był członkiem zarządu wrocławskiego PCK.

Jerzy G. to radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, który został wybrany z list PiS. Do maja 2017 r. był dyrektorem biura wrocławskiego PCK. Jest zawieszony w prawach członka PiS w związku z nieprawidłowościami w PCK, a od kilku lat oskarżony w procesie dotyczącym wyprowadzenia prawie 13 mln zł z Południowo-Zachodniej SKOK (był tam wiceprezesem).

Schetyna: Wszystkie ślady prowadzą do PiS

Według "Gazety Wrocławskiej" ze sprawą nieprawidłowości w dolnośląskim PCK wiąże się też wątek finansowanie kampanii Jerzego G. w wyborach do sejmiku. Gazeta opisała m.in. przypadki wykorzystywania pracowników PCK do rozdawania ulotek wyborczych.

"Ten wątek jest również badany w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę, ale zarzuty dotyczą jedynie przywłaszczenia pieniędzy" - powiedział wówczas PAP prok. Klaus.

9 marca Schetyna na konferencji prasowej w Warszawie powiedział, że "wszystkie tropy, wszystkie ślady prowadzą do zaangażowania PiS w okradanie PCK i finansowanie kampanii wyborczych PiS z pieniędzy PCK". "W wielu tych enuncjacjach pojawia się nazwisko minister Anny Zalewskiej, która jest posłem z Wałbrzycha i jak widzieliśmy na wielu zdjęciach, bliskim współpracownikiem aresztowanego działacza PiS" - mówił wówczas Schetyna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje