Zandberg: Polska jest dla wszystkich

"Jest naturalne, że będziemy się w Polsce różnić. Będzie lewicowe Razem, odwołujące się do tradycji PPS, będą konserwatyści, prawica, będą liberałowie. Demokracja to wielka wartość, bo dzięki niej te różnice nie prowadzą do przelewu krwi" - mówi w rozmowie z Interią Adrian Zandberg. "11 listopada wychodzimy na ulicę pokazać, że nie ma naszej zgody na nacjonalizm. Razem nie zgadza się na zawłaszczenie patriotyzmu przez zakapturzonych osiłków z racami i na terroryzowanie mieszkańców Warszawy" - podkreśla lider Partii Razem.

Adam Drygalski, Interia: Partia Razem już świętowała niepodległość. Jak było?

Reklama

Adrian Zandberg, Partia Razem: - 7 listopada w ponad trzydziestu miejscowościach wyszliśmy na ulice, by przypomnieć o rocznicy powołania Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele. To moment, z którego Polska może być dumna. To był rząd uznający równość kobiet i mężczyzn, rząd, który wprowadził wolność zgromadzeń, ośmiogodzinny dzień pracy i wolność zrzeszania się w związki zawodowe. Zadbał o sprawiedliwość społeczną i wolność światopoglądową. Dla Razem ważna jest pamięć o Polskiej Partii Socjalistycznej, która współtworzyła ten rząd.

- W 1905 roku, gdy znaczna część nacjonalistów wdzięczyła się do rosyjskiego cara, organizowała bratobójcze bojówki strzelające do robotników, to właśnie bojownicy PPS-u walczyli o niepodległość i sprawiedliwość społeczną. 7 listopada, dzień powstania Rządu Ludowego, to rocznica, o której było w Polsce przez lata cicho. Razem stara się przypomnieć o tym fragmencie naszej historii. O patriotyzmie, który jest otwarty, i o Polsce, w której jest miejsce dla wszystkich: także dla opolskiego Niemca, także dla Tatara i prawosławnego Białorusina z Podlasia.

- Polska jest dla wszystkich. Tak rozumiał patriotyzm pierwszy premier niepodległej Polski, socjalista Ignacy Daszyński.

7 listopada świętuje odzyskanie niepodległości Partia Razem, 11 listopada to święto państwowe, Janusz Korwin-Mikke wynalazł datę 7 października, bo wtedy Rada Regencyjna przejęła władzę w Królestwie Polskim. To jak Polacy mają wspólnie świętować, skoro politycy dokonali za nich podziałów?

- Ależ my uznajemy Święto Niepodległości! 7 listopada przypominamy po prostu o ważnym wydarzeniu, które jest niesłusznie zapomniane. To swoją drogą kuriozalne, gdy nacjonaliści, starając się zawłaszczyć 11 listopada, oddają w praktyce pokłon Józefowi Piłsudskiemu, który był z zupełnie innej bajki niż oni. Zapewniam, że 11 listopada w dwudziestoleciu międzywojennym nacjonalistom źle się kojarzył.

Ale wy 11 listopada wykorzystacie, aby pójść na marsz antyfaszystowski, który mógłby się odbywać na przykład 1 września, czy 20 kwietnia, czyli w rocznicę urodzin Adolfa Hitlera.

- Bierzemy udział w marszu "Za wolność waszą i naszą", bo odwołujemy się do najlepszych, wolnościowych polskich tradycji. Jan Józef Lipski - żołnierz AK, socjalista, działacz opozycji demokratycznej - wielokrotnie powtarzał, że największym zagrożeniem dla patriotyzmu jest nacjonalizm oparty na szowinizmie i nienawiści. 11 listopada wychodzimy na ulicę pokazać, że nie ma naszej zgody na nacjonalizm. Razem nie zgadza się na zawłaszczenie patriotyzmu przez zakapturzonych osiłków z racami i na terroryzowanie mieszkańców Warszawy.

Czy Polacy nie są zdolni aby stanąć obok siebie w jednym pochodzie? I na lewicy i na prawicy są patrioci. Jesteśmy podzieleni, jak nigdy dotąd?

- Siłą demokracji jest to, że mamy prawo się różnić, ale spieramy  się bez użycia przemocy. O zwycięstwie decydują głosy w urnach wyborczych. Boję się ustrojów, w których wszyscy muszą iść w jednym szeregu i nikt się nie wyłamuje. To jest oznaka totalitaryzmu. Jest naturalne, że będziemy się w Polsce różnić. Będzie lewicowe Razem, odwołujące się do tradycji PPS, będą konserwatyści, prawica, będą liberałowie. Demokracja to wielka wartość, bo dzięki niej te różnice nie prowadzą do przelewu krwi. 

- Nieprzypadkowo mówię o tym w przededniu święta odzyskania niepodległości. To nieprawda, że Polacy jeszcze nigdy nie byli tak podzieleni jak dziś. Zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza to przestroga z pierwszych lat istnienia niepodległej Polski. Nienawiść i przemoc pod żadnym pozorem nie mogą zostać uznane za normalne narzędzia prowadzenia polityki. To prowadzi do tragedii i - jak wtedy - do narodowej hańby. Dlatego bardzo niepokoi mnie bagatelizowanie przemocy przez ministra Mariusza Błaszczaka. Sprzeciwiam się, kiedy minister Błaszczak niczym stadionowy chuligan usprawiedliwia potencjalne zamieszki rzekomymi "prowokacjami". Pokojowe demonstracje, obecność na ulicach inaczej myślących, to nie prowokacja. To normalność. A minister ma obowiązek zapewnić wszystkim pokojowym demonstrantom bezpieczeństwo.

Prawo i Sprawiedliwość puszcza oko do narodowców? 

- Docierają do nas informacje, że samorządy, w których władze sprawuje PiS, a także niektórzy posłowie tego ugrupowania wspierają materialnie skrajną prawicę. Wyjaśnijmy sobie to jasno: opłacają tych, którzy okładają potem pięściami i kijami bejsbolowymi przedstawicieli różnych mniejszości. 

Mówmy po nazwiskach.

- Poseł Bartłomiej Wróblewski finansuje przejazd ONR-u na Marsz Niepodległości. Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli, daje pieniądze narodowcom. Pieniądze z podatków, które powinny być przeznaczone na szpitale, żłobki i przedszkola. Te pieniądze idą na lokalną skrajną prawicę. To nie są plotki, tylko zweryfikowane informacje. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości udostępniają szowinistom swoje lokale. Lokale, za które płacimy wszyscy, bo utrzymuje je kancelaria Sejmu. Dlatego zwróciliśmy się do Jarosława Kaczyńskiego z pytaniem, czy jest świadomy, co wyczyniają jego podwładni.

I co odpisał?

- Czekamy na odpowiedź. Chcę wierzyć, że to nie jest element większego planu. Mam nadzieję, że to po prostu brak rozsądku szeregowych polityków PiS, ale tych incydentów jest coraz więcej. Tę falę trzeba zatrzymać. To jest mój apel do polityków odpowiedzialnej demokratycznej prawicy: nie hodujcie potwora, który już raz przyniósł Polsce hańbę.

Ale Prawo i Sprawiedliwość to nie są polityczni talibowie. Wygrali wybory i dalej mają poparcie większości. Nie potrzebują pistoletu, żeby rządzić.

- Oby nie była to cyniczna gra ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Victor Orban wyhodował sobie na Węgrzech rasistowską, skrajną prawicę w postaci Jobbiku, po to żeby mówić: "Zobaczcie, jak nie wybierzecie nas, to przyjdą oni!". Liczę na to, że PiS nie kopiuje tego wzorca. Taki cynizm wielokrotnie kończył się źle - także dla tych, którym wydawało się, że hodując skrajną prawicę są bardzo sprytni.

PiS formuje Obronę Terytorialną Kraju. Pytanie, czy przed wrogiem zewnętrznym, czy wewnętrznym?

- Z punktu widzenia wojskowego opieranie się na obronie terytorialnej nie ma większego sensu, bo jesteśmy krajem nizinnym. Topienie w niej miliardów złotych to marnowanie pieniędzy. Niepokoi nas, że do tych jednostek lgną środowiska związane z Moskwą. Już kilka miesięcy temu w NATOwskich ćwiczeniach "Anakonda" brała udział grupka, która wcześniej prężyła się do zdjęcia pod flagami proputinowskich separatystów z Donbasu. Pamiętajmy, że skrajna prawica jest w wielu krajach zinfiltrowana przez rosyjskie służby. Rozdawanie broni takim ludziom to skrajna nieodpowiedzialność.

Nawet rosyjscy agenci nie wpadliby na to, żeby wepchnąć w ręce Mateuszowi Kijowskiemu plakat z Romanem Dmowskim. A taki promował przez chwilę niepodległościowy marsz KOD-u.

- Roman Dmowski nie jest człowiekiem, którego oceniam pozytywnie. W ostatnich latach życia zrobił wiele złego, był wrogiem demokracji i rasistą. Ale i wcześniejsza historia polskich nacjonalistów była niechlubna. Splamili się kolaboracją z carskim zaborcą. Roman Dmowski nie jest moim bohaterem. 

Mateusz Kijowski przypomina, że Roman Dmowski złożył podpis w sali lustrzanej w Wersalu, co przywróciło Polsce niepodległość.

- Pozwoli pan, że uchylę się przed komentowaniem wyborów Mateusza Kijowskiego. Na naszym marszu portretów Dmowskiego nie będzie. 

Rozmawiał Adam Drygalski

Polecamy: Korwin-Mikke: Nie po drodze mi z ONR-em [WYWIAD]

Dowiedz się więcej na temat: Adrian Zandberg | Partia Razem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy