Zarzuty dla osób powiązanych z posłem Gawłowskim

Piotrowi i Halinie K. - teściom pasierba posła Stanisława Gawłowskiego - prokuratura postawiła zarzuty związane z domem w Chorwacji, którego są właścicielami - dowiedziała się w piątek PAP. Zarzuty postawiono też Bogdanowi K. podejrzanemu o wręczenie łapówki Gawłowskiemu.

Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do śledztwa w domu Gawłowskiego podczas przeszukań CBA w grudniu ubr. znaleziono akt notarialny nieruchomości w Chorwacji.

Teraz ABW przeszukała mieszkania małżeństwa K., kilkanaście miejsc i nieruchomości, w tym osób spokrewnionych z Gawłowskim. W wyniku działań Agencji teściowie pasierba Gawłowskiego usłyszeli zarzut prania pieniędzy - 403 tys. zł.

Reklama

Z dokumentów dot. nieruchomości znalezionych w mieszkaniu Gawłowskiego wynikało, że to teściowie pasierba są jego właścicielami.

Z ustaleń śledztwa wynika, że Piotr K. w chwili zakupu mieszkania był bezrobotnym, zaś Halina K. pracowała jako pielęgniarka, a zgodnie z aktem notarialnym są oni właścicielami nieruchomości zakupionej w Chorwacji za ok. 50 tys. euro - wynika z informacji PAP.

Nieruchomości może być formą korzyści majątkowej

Prokuratorzy podejrzewają, że rzeczywistym właścicielem nieruchomości był Stanisław G., a zakup nieruchomości może być formą korzyści majątkowej, udzielonej posłowi. Prokuratura nie wyklucza skierowania do Sejmu nowego wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności posła również w tych sprawach.

W piątek ABW zatrzymała Bogdana K., który usłyszał kolejne zarzuty w śledztwie dotyczącym "afery melioracyjnej" w Szczecinie. Prokuratura zarzuciła mu m.in. przekazanie 100 tys. zł korzyści majątkowej posłowi Gawłowskiemu.

Śledczy ustalili, że Bogdan K. chciał przy pomocy łapówki zapewnić sobie przychylność posła dla swojej firmy przy realizacji inwestycji na rzecz Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Jako pierwsza informacje o zarzutach dla K. podało RMF FM. Według stacji, z materiałów śledztwa wynika, że Bogdan K. chciał "zapewnić sobie przychylność polityka PO przy realizacji przez jego firmę inwestycji w województwie zachodniopomorskim".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje