"Zaskakująca akcja CBA" przeciw działaczom PSL

Według wiceprezesa PSL Janusza Piechocińskiego zarzuty korupcyjne wobec pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa to zdarzenie "bolesne i smutne". Podkreślił, że sprawa powinna być wyjaśniona, a sprawcy surowo ukarani.

- Mieliśmy tam (w ARiMR) zaskakującą akcję CBA. To jest bolesne i smutne, że w instytucjach publicznych doszło do korupcji lub są postawione zarzuty o korupcję. Sprawę trzeba wyjaśnić i winni powinni być nie tylko surowo ukarani, ale i napiętnowani - powiedział Piechociński w Polskim Radiu.

Reklama

Zarzut łapownictwa czynnego postawiła warszawska prokuratura okręgowa dyrektorowi gabinetu prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jarosławowi G. Został on zatrzymany w środę przez CBA. Prokuratura poinformowała, że zatrzymanie G. ma związek ze śledztwem prowadzonym przez CBA (pod nadzorem prokuratury) i dotyczącym przekroczenia uprawnień przez osoby pełniące funkcje publiczne w związku z chęcią uzyskania korzyści majątkowej. Według śledczych sprawa jest rozwojowa.

Z kolei CBA poinformowało, że razem z Jarosławem G. biuro zatrzymało dwie osoby - Zbigniewa G. kierownika biura kontroli pomorskiego oddziału agencji i Gabriela J. przedstawiciela jednej z firm kontrolujących gospodarstwa rolne objęte dotacjami unijnymi. Oni także usłyszeli zarzuty korupcyjne.

Piątkowy newsweek.pl poinformował, że akcja CBA może mieć związek z nieprawidłowościami przy budowie zintegrowanego systemu informatycznego do zarządzania i kontroli w ARiMR, na którym oparte są główne działania Agencji - w tym przyjmowanie wniosków o unijne dopłaty i wypłacanie funduszy rolnikom. Według tygodnika w kręgu zainteresowań CBA ma też być Przemysław Litwiniuk - dotychczasowy szef gabinetu politycznego ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Miał on złożyć rezygnację z pełnionej funkcji tuż po zatrzymaniu G.

Według Piechocińskiego w przyszłym tygodniu głos w tej sprawie prawdopodobnie zabierze szef Ministerstwa Rolnictwa. Dodał, że Sawicki dopiero "zapoznawszy się z materiałem, który już zebrało CBA, będzie mógł się ustosunkować do tych informacji".

- Poczekajmy, CBA podjęło działania, być może będą postawione zarzuty natury prokuratorskiej i wtedy poznamy całość tej sprawy i będziemy mogli mówić o co poszło, a nie dyskutować z przymrużeniem oka o kawie czy czyś takim - mówił.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje