Zatrzymano czwartą osobę podejrzewaną o pobicie na plaży w Gdyni

Śląska policja zatrzymała w środę kolejną - czwartą - osobę, która zdaniem funkcjonariuszy brała udział w pobiciu obywateli Meksyku na plaży w Gdyni. Jeszcze w środę wieczorem 23-latek powinien zostać przewieziony do Gdyni.

O zatrzymaniu 23-letniego mieszkańca Świętochłowic poinformował rzecznik prasowy gdyńskiej policji Michał Rusak. Jak wyjaśnił, mężczyzna został zatrzymany przez śląską policję w środę około godz. 11. Policja zidentyfikowała 23-latka dzięki nagraniom z przebiegu zajść. Najprawdopodobniej jeszcze w środę mężczyzna zostanie przewieziony do Gdyni, a w czwartek - doprowadzony do prokuratury.

Jak podkreślił Rusak, śląska policja zna personalia co najmniej czterech kolejnych osób, które są podejrzewane o udział w pobiciu. Funkcjonariusze starają się ustalić miejsce ich pobytu.

Reklama

23-latek jest już czwartym mieszkańcem Śląska, który został zatrzymany w związku z incydentem. W ubiegłym tygodniu policja zatrzymała 29-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej, 25-letniego mieszkańca Staszkowa oraz 33-letniego katowiczanina, którym przedstawiono zarzut pobicia. Pierwszy z mężczyzn został aresztowany, na areszt dwóch pozostałych nie zgodził się gdyński sąd; prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję.

18 sierpnia na plaży w Gdyni grupa Polaków - głównie kibiców Ruchu Chorzów, którzy tego samego dnia wieczorem mieli kibicować swojej drużynie w meczu z Arka Gdynia - pobiła meksykańskich marynarzy.

Świadkowie zajścia na plaży informowali media o opieszałej reakcji policji na wezwania na gdyńską plażę. Komendant główny policji oraz komendant wojewódzki w Gdańsku przeprowadzili kontrole w tej sprawie. W efekcie stanowisko stracił zastępca komendanta miejskiego policji w Gdyni, który dowodził operacją zabezpieczenia meczu z Ruchem Chorzów. Komendant główny policji Marek Działoszyński uznał, że mimo wystarczającej liczby policjantów nie skierował na plażę patroli, które oddziaływałyby prewencyjnie na zgromadzone tam osoby. Komendant zarzucił też gdyńskiej policji "brak aktywności w zakresie ustalenia i zatrzymania uczestników bijatyki na plaży jeszcze w trakcie pobytu kibiców na samym stadionie bądź też po jego opuszczeniu".

Także kontrola przeprowadzona na poziomie komendy wojewódzkiej wykazała nieprawidłowości: m.in. niektóre zgłoszenia od plażowiczów nie zostały przekazane do stanowiska dowodzenia. Wszczęto postępowania dyscyplinarne wobec pięciu gdyńskich policjantów, którym zarzucono m.in. niewłaściwe reakcje lub niewłaściwe przekazywanie informacji. Postępowania prowadzi rzecznik dyscyplinarny działający przy komendancie miejskim gdyńskiej policji.

W ostatnich dniach prokurator generalny Andrzej Seremet wystosował do swoich podwładnych zalecenie, by w sprawach, w których stadionowi chuligani atakują policjantów lub inne osoby prokuratorzy żądali bezwzględnych kar więzienia i nie zgadzali się na wyroki w zawieszeniu. Seremet zobowiązał prokuratorów, by w przypadku gdy stwierdzą, że dany pseudokibic kolejny raz dopuścił się podobnego przestępstwa, zawiadamiać sąd, który wcześniej skazał tę osobę, aby odwiesić wymierzoną wtedy karę.

Dowiedz się więcej na temat: bójka | plaża | Gdynia | bójka na plaży w Gdyni | policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje