Zażalenie prokuratury ws. aresztu dla prezydenta Tarnowa

Krakowska Prokuratura Okręgowa, prowadząca śledztwo ws. korupcji, w którym głównym podejrzanym jest prezydent Tarnowa Ryszard Ś., złożyła zażalenie na decyzję Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, który orzekł, że może on wyjść z aresztu po wpłaceniu kaucji.

Ryszard Ś. jest podejrzany o przyjęcie łącznie 70 tys. zł korzyści majątkowej oraz przekroczenie uprawień i niedopełnienie obowiązków w celu przyjęcia takiej korzyści. Od końca września przebywa w areszcie.

Reklama

Na wniosek prokuratury sąd w Nowym Sączu przedłużył w piątek areszt Ryszardowi Ś. o 3 miesiące, ale zastrzegł, że może on odzyskać wolność po wpłaceniu do 10 stycznia 250 tys. zł poręczenia majątkowego. W przypadku wpłaty poręczenia wobec Ryszarda Ś. będzie zastosowany zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz zawieszenie w czynnościach służbowych prezydenta miasta - zdecydował sąd.

Jak ustaliła PAP, w przypadku wpłacenia poręczenia Ryszard Ś. odzyskałby wolność po 27 grudnia, do tego czasu bowiem trwa obecny areszt.

Przeciw możliwości odzyskania wolności przez podejrzanego zaprotestowała prokuratura. - Wniosek prokuratury dotyczył tego, by Ryszard Ś. nadal pozostawał w areszcie ze względu na dobro postępowania. Dlatego złożyliśmy zażalenie - powiedział w poniedziałek PAP prok. Janusz Hnatko.

Zażalenie prokuratury wpłynęło już do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, który we wtorek wyznaczy termin posiedzenia w tej sprawie. Rzecznik sądu sędzia Bogdan Kijak poinformował także PAP, że kwota poręczenia została wpłacona.

Pod koniec urzędowania w poniedziałek do krakowskiej prokuratury wpłynęło faksem pismo Stowarzyszenia Tarnowianie z wnioskiem "o skrócenie o 3 dni aresztu tymczasowego Pana prezydenta Ryszarda Ś." i zwolnienie go w poniedziałek lub we wtorek, czyli w wigilię świąt Bożego Narodzenia. Sygnatariusze pisma wyrażają przekonanie, że zwolnienie prezydenta byłoby decyzją "nie budzącą żadnych negatywnych konsekwencji czy złych powszechnie ocen". Powołują się także na względy humanitarne, tj. okres świąt.

Ryszard Ś. został zatrzymany 27 września; usłyszał wtedy zarzut przyjęcia w 2010 r. od przedstawicieli jednej z firm budowlanych 50 tys. zł (obecnie zarzucono mu przyjęcie 70 tys. zł) w zamian za przychylność dla tej firmy przy przetargach na wykonanie robót drogowych. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzutu. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura ze względu na dobro śledztwa nie podaje bliższych informacji o sprawie. W śledztwie zarzuty usłyszało do tej pory pięć osób. Na wątek korupcyjny prokuratura trafiła w śledztwie dotyczącym zmowy przetargowej związanej z budową połączenia al. Jana Pawła II z węzłem Krzyż autostrady A4 w Tarnowie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje