Ziobro: Rząd wyczerpał możliwości działania

​Rząd Donalda Tuska wyczerpał możliwości działania, w każdej dziedzinie, którą się zajmuje ponosi porażki - ocenił dwa lata działania obecnego gabinetu lider SP Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem planowana rekonstrukcja rządu będzie "zamianą jednych celebrytów na innych".

"Nasza ocena tego rządu sprowadza się do wniosku, który Solidarna Polska niedawno złożyła do laski marszałkowskiej - o rozwiązanie Sejmu. Uważamy, że ten rząd całkowicie wyczerpał możliwość swego działania. Nie dlatego, że stracił zaplecze polityczne niezbędne do rządzenia - bo na razie tak się nie stało - ale dlatego, że w każdej dziedzinie, którą się zajmuje ponosi porażki. Nie ma wizji co zrobić, by - jak to mówił Donald Tusk - wszystkim żyło się lepiej" - powiedział Ziobro. Przekonywał, że "faktem jest" rozbicie obozu rządzącego, a szczególnie Platformy Obywatelskiej na frakcję Donalda Tuska i Grzegorza Schetyny. "Doniesienia, które wzajemnie składają na siebie posłowie PO o korupcję, pokazują, że ta władza zajmuje się sama sobą, a nie rządzeniem" - ocenił.

Reklama

A skoro tak się dzieje i pojawiają się coraz nowsze afery, choćby ta z zegarkami ministra Sławomira Nowaka - zaznaczył - to "rząd nie może przygotować żadnej propozycji pozwalającej z nadzieją patrzeć na sytuację polskiej służby zdrowia, demograficzną, systemu emerytalnego".

Według Ziobry "czegokolwiek tknie się rząd" jest porażką. Wymienił w tym kontekście służbę zdrowia, gdzie widzi tylko "coraz dłuższe kolejki do specjalistów i coraz droższe leki", edukację z "nieudanym programem wprowadzanie sześciolatków na siłę do szkół i nieprzemyślanymi zmianami programowymi w nauczaniu historii". Lider SP skrytykował też politykę zagraniczną oraz ministerstwo gospodarki za "problemy z sektorem energetycznym".

"Ten rząd w gigantyczny sposób zadłużył państwo zwiększając dług publiczny, tylko w jednej trzeciej wywiązał się ze swoich zobowiązań dotyczących dróg publicznych, nie wykorzystał ogromnej szansy, jaką były środki z UE" - wyliczał Ziobro.

Wywalczenie przez Polskę 400 mld zł w budżecie UE na lata 2014-20 według Ziobry nie jest żadnym sukcesem. "Należało nam się o wiele więcej" - uważa lider SP. Jego zdaniem problemem rządu jest to, że nie umie właściwie dysponować otrzymanymi z UE pieniędzmi. "Jeśli Komisja Europejska blokuje nam na przykład przez jakiś czas środki na budowę dróg, pokazując korupcję i ustawione wydatki, nie jest to dobry znak. Dobry gospodarz to nie ten, który tylko ma duże pieniądze, ale ten, który potrafi je dobrze wykorzystać" - tłumaczył Ziobro.

Zaznaczył, że poszczególne projekty autorstwa rządu, które SP uznaje za pozytywne - np. wydłużenie urlopów macierzyńskich - "systemowo nie naprawią sytuacji demograficznej". "Tu potrzeba polityki prorodzinnej z prawdziwego zdarzenia" - podkreślił.

"Gdy myślę o tym rządzie, widzę tylko ogromną ilość porażek. Nawet przyjazne rządowi media nie pomagają, bo nie da się reanimować tego, co znajduje się w kondycji przedśmiertnej. Rząd całkowicie roztrwonił ten kapitał społeczny, który miał, gdy rozpoczynał kadencję" - zaznaczył lider SP.

Jego zdaniem sytuacji rządu ani poparcia dla niego nie poprawi zapowiadana przez premiera rekonstrukcja. "Rekonstrukcje, do których przyzwyczaił nas premier Donald Tusk, zakładają jedynie wymianę nieistotnych żołnierzyków, zamianę jednych celebrytów na drugich" - mówił.

Przekonywał, że zmiany w składzie Rady Ministrów, które dotychczas proponował premier "nie wnoszą nic ważnego, jeśli chodzi o funkcjonowanie rządu, ani nie przynoszą przełomu, jeśli chodzi o jego program". "Podobnie będzie i tym razem, jeśli premier w końcu zdecyduje się na jakieś zmiany".

Także kondycja koalicja PO-PSL - według Ziobry - "coraz bardziej trzeszczy". "Ale tych ludzi trzyma razem nie jakaś wizja zmian, poprawiających życie społeczeństwa czy polskiego rolnictwa, ale rady nadzorcze, gdzie zasiadają rodziny prominentnych polityków koalicji" - ocenił.

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Ziobro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje