Złodziej ukradł IPN film o "Babiniczu"

Z auta pracownika IPN w Ostrołęce zrabowano film o akcji podziemia niepodległościowego i dokumenty dotyczące inwigilacji oddziałów partyzanckich przez UB, informuje "Nasz Dziennik".

Na pokaz filmu, który miał ukazywać działania żołnierzy podziemia niepodległościowego, w tym oddziału słynnego Witolda Boruckiego "Babinicza" na ziemi kurpiowskiej, i prezentację dokumentów dotyczących m.in. infiltracji podziemia przez funkcjonariuszy UB czekało wielu mieszkańców Ostrołęki, w tym rodzin dawnych partyzantów.

Reklama

Nie doczekali się. Krótko przed rozpoczęciem imprezy okradziono samochód IPN. Z pojazdu zniknęły jednak tylko dokumenty oraz film dotyczące ubeckiej inwigilacji i "żołnierzy wyklętych". IPN nabrał wody w usta i sprawy nie chce komentować. Nieoficjalnie jednak w Ostrołęce mówi się, że ujawnienie materiałów IPN-owskich byłoby niewygodne dla funkcjonariuszy dawnej bezpieki, z których część pełni dziś w regionie funkcje publiczne, donosi "Nasz Dziennik".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: dziennik | ostrołęka | Podziemia | Nasz Dziennik | złodziej | film | IPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje